Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Alfiki w baśniowej krainie

Treść

Wczoraj zakończył się "Bajdurek" - XXII Festiwal Teatrów Dzieci i Młodzieży. Przez scenę MCK Sokół przewinęło się 500 małych artystów z 20 grup teatralnych, wyłonionych podczas eliminacji powiatowych.



Było baśniowo, kolorowo i przede wszystkim zajmująco - to zapewne zadecydowało o powodzeniu "Bajdurka" wśród licznie zgromadzonej w "Sokole" publiczności. Po tym, jak w ubiegłym roku zabrakło miejsc dla wszystkich zainteresowanych, tym razem zdecydowano się na wprowadzenie limitu i rezerwacji miejsc.

Młodzi amatorzy teatru nie zawiedli. Festiwal, jak każdego roku, poprowadziły niezastąpione Alfiki, czyli Barbara i Aleksander Porzuckowie, którzy w fantazyjnych strojach zabawiali publiczność w czasie przerw, organizując dla niej gry, zabawy i konkursy.

- My, jako prowadzący, uczymy dzieci kultury teatralnej, tego, jak się zachować w teatrze. To zapewne przyda im się w przyszłości - mówi Barbara Porzucek. - Dzieci reagują wspaniale, widownia jest niesamowita, potrafi się cieszyć tym, co dzieje się na scenie.

- "Bajdurek" to święto nie tylko samych uczestników, ale także publiczności, właśnie dzięki Alfikom - dodaje Małgorzata Mikulska, organizatorka festiwalu.

W sumie w eliminacjach powiatowych wzięło udział 5 tysięcy małych artystów, z prawie 240 grup teatralnych z najdalszych zakątków Małopolski, spośród których wyłoniono 20 najlepszych. Regulamin festiwalu zastrzega, że aktorzy nie mogą mieć więcej niż 16 lat. Wśród uczestników eliminacji pojawiły się nawet 3-4-letnie oseski. Podczas finałowych występów zakwalifikowane grupy oceniała specjalna komisja artystyczna. Jej celem nie było wyłonienie zwycięzcy, tylko udzielanie wskazówek instruktorom i małym aktorom.

- Nie da się wprost ocenić poziomu występów, bo to są tak różne spektakle, niekiedy autorskie. Niektóre scenografie wykonane były przez dzieci, inne przez profesjonalnych artystów - mówi Małgorzata Mikulska. - Najlepszym jury jest publiczność, żywo reagująca na to, co dzieje się na scenie. Po małych aktorach w ogóle nie widać tremy - bardziej denerwują się organizatorzy.

Każde dziecko po występie otrzymało upominek: maskotkę, słodycze, statuetkę, pamiątkowy dyplom. W przyszłym roku kolejny "Bajdurek". Wszystko wskazuje na to, że zainteresowanie festiwalem jeszcze wzrośnie.

Anna Dominik , "Dziennik Polski" 2007-06-13



Autor: ea