Amazonki w walce z nowotworem
Treść
- "Otworzenie Oddziału Onkologicznego w Nowym Sączu skróciłoby drogę pacjenta od lekarza rodzinnego do specjalistów, czyli czas leczenia, który w przypadku chorób nowotworowych odgrywa niebagatelną rolę" - napisały w liście do prof. dr hab. med. Mariana Reinfussa, krajowego konsultanta ds. onkologii, członkinie Klubu Sądeckich Amazonek, popierające inicjatywę budowy w mieście Centrum Onkologii. Takie istnieją już w Gliwicach, Krakowie, Rzeszowie i Brzozowie. W tym roku centrum onkologiczne ma ruszyć również w Tarnowie. Natomiast w sądeckim szpitalu niedawno zaczął funkcjonować ambulatoryjny oddział chemioterapii z trzema łóżkami. Leczy się tam kilkadziesiąt pacjentów. Nie każdy jednak rodzaj chemii jest tutaj podawany. Kobiety po operacji amputacji piersi nadal muszą jeździć do innych, odległych placówek medycznych. Dlatego w piśmie do krajowego konsultanta ds. onkologii napisały m. in.: "Znamy z autopsji trudności w leczeniu, z jakimi borykają się osoby dotknięte chorobą nowotworową. Leczone są w odległych placówkach klinicznych (Kraków, Katowice, Gliwice, Łódź czy Warszawa). Wiąże się to z dużymi kosztami, obciążającymi całą rodzinę. Otworzenie Oddziału Onkologicznego w Nowym Sączu (chemioterapia, radioterapia, rehabilitacja, chirurgia rekonstrukcyjna) skróciłoby drogę pacjenta od lekarza rodzinnego do specjalistów, czyli czas leczenia, który w przypadku chorób nowotworowych odgrywa niebagatelną rolę". Podobne pismo wystosowały do wojewódzkiego konsultanta ds. onkologii klinicznej. - Jak najbardziej popieramy inicjatywę budowy Centrum Onkologii w naszym mieście - mówi Maria Bednarek, prezes Klubu Sądeckich Amazonek. - Proponujemy, by powstała przy nim część, gdzie prowadzona byłaby rehabilitacja osób zmagających się z tą chorobą. Artur Puszko, dyrektor sądeckiego szpitala, uważa, że okoliczności do realizacji takiej inwestycji są sprzyjające. W tej sprawie rozmawiał już z Wojciechem Kozakiem, członkiem zarządu województwa małopolskiego. Dyrektor Puszko chciałby zacząć budowę centrum jak najszybciej, ale na to niezbędne są pieniądze. Szacuje się, że inwestycja pochłonie 20 mln zł. Pod uwagę branych jest kilka wariantów lokalizacji centrum m. in. na działce w Dąbrowie, gdzie funkcjonuje obecnie oddział zakaźny. Jest tam ok. 3,5 ha terenu. Pojawiła się również koncepcja, by wybudować je przy ul. Nawojowskiej w Zawadzie, nieopodal Domów Pomocy Społecznej. - Chcielibyśmy, aby było to centrum z radioterapią, chemioterapią i chirurgią onkologiczną - mówi Puszko. - Mam zapewnienie prof. Mariana Reinfussa, krajowego konsultanta w dziedzinie radioterapii onkologicznej pomocy w wyposażeniu centrum w specjalistyczny sprzęt. Patrząc optymistycznie w przyszłość centrum mogłoby powstać do 2009 r. (MIGA) "Dziennik Polski" 09.07.07
Autor: aw