Brzydkie korepetycje
Treść
Nauczyciel oskarżony o molestowanie uczennic
Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu oskarżyła 59-letniego mężczyznę udzielającego korepetycji z języka obcego, o doprowadzenie dwóch uczennic "do poddania się innej czynności seksualnej". Dziewczyny utrzymują, że nauczyciel zachowywał się wobec nich niestosownie, a proceder miał trwać od sierpnia 2003 do połowy 2006 roku.
Przypomnijmy, że poszkodowane zwlekały z ujawnieniem tych praktyk tak długo, bo jako osoby młode (obie miały wtedy po 15 i 16 lat) wstydziły się o tym komukolwiek powiedzieć. Bały się też, że nikt im nie uwierzy. Na ujawnienie prawdy zdecydowały się po osiągnięciu pełnoletności, gdy korepetytor zaczął się im narzucać w bardziej nachalny sposób.
59-latek utrzymuje, że jest niewinny i stanowczo zaprzecza, by miał się dopuszczać czynów przypisywanych mu przez byłe uczennice. Jego zdaniem rzucenie na niego podejrzeń może wynikać z tego, że jest wymagającym pedagogiem, a dziewczyny nie zawsze były dobrze przygotowane do zajęć. Prokuratura oparła oskarżenie na zeznaniach dwóch poszkodowanych uczennic. Przesłuchała też dziesięć innych osób, które w tym czasie korzystały z korepetycji u tego mężczyzny, ale żadna z nich nie potwierdziła, by zachowywał się wobec nich niestosownie.
W trakcie trwania procederu opisywanego przez poszkodowane dziewczyny doszło do zmian w kodeksie karnym. Od września 2005 r. obowiązuje już poważniejsza sankcja za podobne czyny. Pod rządami starego kodeksu groziła za nie kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności, natomiast obecnie, w przypadku udowodnienia winy, można za to trafić do więzienia na okres od sześciu miesięcy do ośmiu lat.
59-latek będzie odpowiadał z wolnej stopy. Zastosowano wobec niego dozór policyjny i poręczenie majątkowe w wysokości 5 tys. zł. Mężczyzna ma też zakaz opuszczania kraju. (SZEL), "Dziennik Polski" 2006-12-29
Autor: ea