Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Być albo nie być

Treść

Zwyciężając w niedzielę z Klubem Hokejowym Sanok, zawodnicy KTH zachowali jeszcze nadzieję na uniknięcie najgorszego, tzn. degradacji z ekstraklasy. Wygrana jednak tylko trochę poprawiła sytuację kryniczan: w ogólnym bilansie spotkań play off ulegają oni sanockiemu rywalowi 1-3, a do utrzymania się w najwyższej lidze krajowej wymagane są cztery zwycięstwa. Przeciwnicy są więc dosłownie o krok od celu.



Na szczęście kolejna potyczka odwiecznych rywali odbędzie się na lodowisku pod Górą Parkowa. Już dzisiaj, o godz. 18. Kibiców "katehetów" optymizmem napawa postawa ich ulubieńców w przedwczorajszej konfrontacji. U gospodarzy widoczna była wreszcie przemożna wola sięgnięcia po zwycięstwo, a ich spontaniczna radość po końcowej syrenie dawała wiele do myślenia. Nakazuje raczej sądzić, że nie zamierzają poprzestać na jednym, jedynym sukcesie. Innymi słowy: stało się jasne, że kryniczanom na niczym obecnie tak nie zależy, jak na pozostaniu w ekstraklasie.

Żaden z graczy uczestniczących w niedzielnych zawodach nie doznał uszczerbku na zdrowiu, w związku z czym Petr Kremen, słowacki trener KTH, mieć będzie do dyspozycji wszystkich swych najlepszych graczy. A to już nie byle jaki kapitał.

Jeśli miejscowi zagrają dzisiaj z podobnymi do onegdajszych determinacją i ambicją, powinni poprawić bilans spotkań z KH Sanok. W przypadku wygranej gospodarz, kolejny mecz o utrzymanie odbędzie się w piątek w Sanoku. Porażka gospodarzy definitywnie przesądza natomiast sprawę na korzyść ich rywali. Zapowiada się więc mecz z hamletowskiego gatunku "być albo nie być".
(DW) , "Dziennik Polski" 2007-02-27

Warto wiedzieć

Do dzisiejszego spotkania KTH przystąpi najprawdopodobniej w następującym zestawieniu: Ziaja - Bogdań, Cop; M. Dubel, Caban, Valentik - D. Kruczek, Smreczyński; Batkiewicz, Koszarek, Chovanec - A. Zieliński, Tyczyński; Zasadny, Piksa, Zabawa oraz Brocławik.

Autor: ea