Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ciągle pod murem

Treść

Liga Siatkówki Kobiet
Mecz z Pronarem Białystok był kolejną porażką mistrzyń Polski. Takiej huśtawki formy drużyna Muszynianki/Fakro jeszcze nie przeżywała.



- Zespół potrafi ograć najlepszych i przegrać z ostatnim zespołem ligi - mówi trener Muszynianki/Fakro Bogdan Serwiński. - Ta huśtawka jest niezwykle frustrująca. Co z tego, że na treningach pracujemy z pełnym zaangażowaniem, kiedy później jest katastrofa. Niby wszyscy wiedzą, co mają robić, a jednak jest źle. Brak liderki, jaką była Aśka Mirek, jest bardzo widoczny.

- A nie jest to trochę tak, że skoro bez względu na wyniki ostatnich meczów sytuacja zespołu w tabeli i tak się nie zmieni, zawodniczki nie grają z pełnym zaangażowaniem?

- Ja nawet nie chcę tak myśleć. Przecież to są, a przynajmniej powinny być profesjonalistki. Za swoją grę otrzymują godziwą zapłatę. Ale być może coś jest na rzeczy. Podczas meczów widać czasami mniejsze zaangażowanie, ale wynika ono też ze zmęczenia. W tym sezonie Muszynianka/Fakro mistrzem jest tylko z nazwy. Wciąż gramy znacznie poniżej swojej formy i możliwości.

- Kiedy na parkiecie zobaczymy Marlenę Mieszałę i Dorotę Pykosz?

- Ta pierwsza weszła w Białymstoku na chwilę, bo zmusiła mnie do tego sytuacja. Oczywiście na treningach pracuje normalnie, ale dopiero teraz będzie mogła zagrać z pełnym zaangażowaniem. Natomiast Dorota Pykosz do środy, czyli do dzisiaj miała być oszczędzana. Tak się umówiłem z lekarzem. Z jej kolanem jest już dobrze, ale lepiej dmuchać na zimne.

- Już niedługo faza play i walka o wejście do pierwszej czwórki. Co zrobić, aby to się udało?

- Prochu już nie wymyślimy. Cały czas realizujemy wcześniej przyjęty harmonogram. Do końca sezonu regularnego mamy do rozegrania dwa mecze. Później prawie dwa tygodnie przerwy i kolejne mecze. Wszystko wskazuje na to, że na naszej drodze w pierwszej fazie play off stanie Aluprof Bielsko Biała. Jeżeli zagramy na swoim normalnym poziomie, to powinniśmy powalczyć o awans. Na razie najważniejsze jest, aby wszystkie zawodniczki były zdrowe.
(JEC) , "Dziennik Polski" 2007-03-21

Autor: ea