Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Czarna magia i reinkarnacja

Treść

Wierze w prawdziwego Boga, na której straży stoi pierwsze przykazanie Boże, sprzeciwia się uprawianie czarnej magii, wiara w reinkarnację oraz wykonywanie egzorcyzmów przez osoby niepowołane do tego przez Kościół. "Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów" (KKK nr 2117).
Z czarną magią (czarnoksięstwem) możemy spotkać się nie tylko w prymitywnych kulturach lub na opóźnionych w rozwoju cywilizacyjnym kontynentach. Czarna magia ma się dobrze także w krajach Europy Zachodniej. Także u nas w Polsce są ludzie, którzy zajmują się szkodzeniem innym lub zapewnianiem sobie korzyści (zdrowie, uroda, miłość, praca), sięgając po tajemne zaklęcia, amulety, rytuały lub wzywając pogańskie bóstwa. Panuje swoista moda na doktryny ezoteryczne i praktyki okultystyczne wśród starszych i młodszych. Jedni z ciekawości, inni szukając mocniejszych wrażeń, jeszcze inni zdesperowani - szukając pomocy, szukają w czarnej magii rozwiązania swoich życiowych problemów.
Moralna ocena zarówno uprawiania czarnej magii, jak i uciekania się do niej jest jednoznacznie negatywna. Potępienie korzystania z czarnoksięstwa jest większe, jeśli towarzyszy mu nienawiść i pragnienie wyrządzenia krzywdy bliźniemu. Podobnie też Kościół odrzuca szamanizm. Bywa on często mieszanką wierzeń i kultów pogańskich wymieszanych z praktykami chrześcijańskiej pobożności. Przykładem takiego pomieszania jest chociażby "naładowanie specjalną energią" figurek Matki Bożej, krzyżyków lub innych przedmiotów o charakterze religijnym. W jednej z komercyjnych telewizji we Włoszech pewien czarnoksiężnik sprzedaje wodę naładowaną energią na dużej wysokości w górach. Wodę sprzedaje w butelkach mających kształt figury Matki Bożej z Lourdes. Praktyki te są całkowicie sprzeczne z wiarą chrześcijańską i jako takie grzeszne. Byłoby też bluźnierstwem, gdybyśmy nosili krzyżyki lub medaliki specjalnie "poświęcane" przez szamanów lub magów, wierząc, że dzięki temu znajdziemy powodzenie i ochronę przed nieszczęściami. Jest świętokradztwem wykorzystywanie religijnych symboli chrześcijańskich do praktyk pogańskich. Nie można mieszać kultu prawdziwego Boga z bałwochwalstwem. Negatywnie ocenić należy korzystanie z usług różnego typu szarlatanów, którzy uzdrawiają, stosując praktyki magiczne, i przyzywają pomocy tajemnych sił (najczęściej demonów lub bezosobowych bóstw). Ci, którzy się utrzymują z tego typu praktyk uzdrowicielskich, wykorzystują ludzkie nieszczęście, udrękę, strach przed cierpieniem i śmiercią. Jest to dodatkowym argumentem za tym, aby takie postępowanie surowo potępić.
Pamiętajmy również o tym, że chrześcijanin nie może udawać się do tzw. egzorcystów, którzy nie są oficjalnie ustanowieni przez Kościół. Opętanie jest poważną sprawą, dlatego Kościół podchodzi do niego w sposób bardzo ostrożny i odpowiedzialny. Jeśli ustanawia egzorcystów, to zawsze są nimi kapłani o umocnionej wierze, dużym doświadczeniu duchowym, mężowie modlitwy i ofiary. Nigdy też nie odprawia się egzorcyzmów bez uprzedniego utwierdzenia się w przekonaniu, że jest to konieczne. Stąd też Kościół potępia samozwańczych egzorcystów oraz uciekanie się do ich praktyk.
Grzechem jest wiara w reinkarnację. Chrześcijanin nie może być zwolennikiem reinkarnacji, która jest bardzo mocno rozpowszechniona w religiach Dalekiego Wschodu. Reinkarnacja - polegająca na wędrówce duszy z jednego ciała w drugie, nie wykluczając ciał zwierząt - jest nie do pogodzenia z chrześcijańską ideą zbawienia i wiarą w zmartwychwstanie ciała. Ciekawa rzecz, że ilekroć rozmawia się z ludźmi, którzy są zapalczywymi zwolennikami reinkarnacji i twierdzą, że żyją w kolejnym swoim wcieleniu, zawsze mówią oni, że poprzednio byli księżniczkami egipskimi, władcami starożytnego Wschodu, mędrcami, bogaczami... Jakże trudno spotkać kogoś, kto w poprzednim wcieleniu był muchą lub niewolnikiem.
ks. Zbigniew Sobolewski, "Nasz Dziennik" 2006-11-10


Autor: ea