Czas jako temat
Treść
Prezentacja Muzeum Sztuki Współczesnej w BWA
Ta wystawa to dowód, że nie ograniczamy się wyłącznie do tradycyjnego malarstwa i sztuki oswojonej, ale jesteśmy otwarci na to, co nowatorskie i bardzo "moderne" - mówi Krzysztof Kuliś, dyrektor nowosądeckiej galerii BWA. Od piątku można tam oglądać oryginalne prace grupy artystów należących do Małopolskiej Fundacji Muzeum Sztuki Współczesnej.
To przedsięwzięcie tym ciekawsze, że prezentowane w ramach jubileuszu 50-lecia BWA. Tym razem na ścianach galerii nie ma jednak grafiki, płótna czy papieru. Zastąpiły je filmowe i fotograficzne impresje artystów zajmujących się tzw. sztuką aktualną, czyli tym, co dzieje się wokół nich i na pierwszy rzut oka może wcale nie przypominać dzieła pojmowanego w tradycyjny sposób.
- To ciekawa estetyka - mówi Krzysztof Kuliś. - Można się z nią zgodzić lub nie, ale z pewnością warto ją poznać.
W BWA swoje prace zaprezentowało kilkunastu artystów. Wśród nich jest m.in. fotorealista Krzysztof Zieliński wydobywający z przeciętności placów i budynków malarskie walory, Maria Pyrlik, która w niewielkich odstępach czasu zapisuje sekwencje ujęć tego samego motywu ścian, czy Miho Iwata znana ze swoich tanecznych spektakli nawiązujących do tradycji japońskiego tańca butoh. Interesujący zestaw pt. "Plan" pokazali też Aneta Grzeszykowska i Jan Smaga, którzy, dokumentując wnętrza warszawskich mieszkań, nawiązali do Big Brothera i pokusy podglądania codziennego życia innych ludzi.
- Cieszy nas otwartość na nowe formy sztuki i dobra współpraca z BWA - podkreśla kurator wystawy i prezes zarządu Małopolskiej Fundacji Muzeum Sztuki Współczesnej Jan Trzupek. - Z nowosądeckim biurem organizujemy już trzecie wspólne przedsięwzięcie, choć w Nowym Sączu prezentujemy się po raz pierwszy. Mam nadzieje, że nie ostatni.
(SZEL)
Autor: ea