Daleka wyprawa
Treść
Zespół AZS Beskid Nowy Sącz jedzie szukać punktów aż do Gdyni. Nie będzie to oczywiście łatwe, choć - jak pokazała Kościerzyna - wszystko jest możliwe. Sądeczanki nie będą faworytkami w tym spotkaniu, ale jeżeli podejmą walkę, to kto wie?
- Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że będzie to bardzo ciężki mecz - mówi trener zespołu AZS Beskid Włodzimierz Strzelec. - Ale Kościerzyna, która tak jak my walczy o utrzymanie w lidze, wygrała z nimi. Był to bardzo zaskakujący wynik w lidze, ale się stało. Stawia nas to w jeszcze trudniejszej sytuacji, bowiem właśnie z tą drużyną będziemy walczyć o utrzymanie. Muszę jednak powiedzieć, że do dzisiaj nie mogę przeboleć meczu z Warszawą. To było spotkanie do wygrania i to dość łatwe. Ale stało się inaczej. Mam nadzieję, że straconego punktu nam nie zabraknie w końcowym rozliczeniu.
Przez cały tydzień zespół trenował pod kątem walki z Łączpolem Gdynia.
- Prochu na ten mecz nie wymyślimy - dodaje Włodzimierz Strzelec. - Wiemy jak grają rywalki i na co nas stać. Ale uważam, że - przy bardzo dobrej formie - gdynianki są do ogrania. Podstawą będzie bardzo dobra obrona i skuteczne ataki. Nie wiem, w jakim składzie pojedziemy. Pod znakiem zapytania stoi występ Karoliny Leśniak Jahn i Doroty Basty (sprawy rodzinne).
Przed Beskidem stoją dwa ważne mecze. Pierwszy z Kościerzyną i SPR Lublin. Jeżeli sądeczanki wygrają oba, to pozostaną w I lidze.
(JEC) , "Dziennik Polski" 2007-03-30
Warto wiedzieć
Beskid: Nosal, Kamieniarz; Sieja, Czup, Basta?, Śliwa, Dąbrowska, Leśniak - Jahn?, Zaremba, Kamińska, Kantor, Bereś, Stanek.
Autor: ea