Daleka wyprawa
Treść
W sobotę o godz. 18.45 drużyna mistrzyń Polski Muszynianka/Fakro zagra w Białymstoku. Rywalki walczą o utrzymanie, a więc zapowiada się emocjonujące spotkanie.
- Czy jest szansa, że zagracie wreszcie w komplecie?
- Właściwie to już tak - twierdzi trener Bogdan Serwiński. - W pełni zdrowia jest Marlena Mieszała, która trenowała z nami z pełnym obciążeniem. Bardzo dobrze czuje się Dorota Pykosz i z pewnością w Białymstoku wystąpi.
- Udało się wygrać ostatni mecz, ale nie było łatwo. Teraz też chyba nie będzie lepiej, choć jesienią "Muszynianka/Fakro" ograła rywalki?
- Obecnie sytuacja jest zupełnie inna. Białostoczczanki walczą o utrzymanie w lidze, a to zawsze wyzwala duże emocje. Oczywiście cały czas pracowaliśmy na treningach nad elementami, które najczęściej szwankują, głównie obroną. Dobry blok i uważna gra w polu daje spore szanse na ogranie przeciwnika. Ale teraz mam pełny skład i mam kim grać.
- Czy wymyślił Pan coś na Pronar Białystok?
- Wiem jak powinniśmy grać, żeby zwyciężyć. Na pewno nie może to być mecz na stojąco jak z Gwardią. Play off coraz bliżej i to jest teraz najważniejsza sprawa.
- Jednym słowem w lidze już się niewiele zmieni?
- Właściwie już nie. Żeby zająć trzecie miejsce musiałby nastąpić jakiś kataklizm i prowadzący teraz w tabeli zespoły, gdzieś zgubiłyby punkty. Na to się nie zanosi. Będę teraz próbował dwóch wariantów gry. W jednym Natalia Bamber zagra na środku, a w drugim na skrzydle. Zobaczymy jak to się sprawdzi. Już tak zespół grał i było całkiem nieźle. Przed nami bardzo długa droga i będę miał, o czym myśleć. Nie wiem jeszcze, jaka szóstka wystąpi, ale wiele wskazuje na to, że podstawowa. (JEC), "Dziennik Polski" 2007-03-16
> warto wiedzieć
Muszynianka/Fakro Pykosz, Mieszała, Cvetanova, Bamber, Rybaczewska, Lipicer, Banecka + libero, Cabajewska, Sieradzan, Siscovich, Soja, Szydełko.
Autor: ea