Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dwóch za jednego

Treść

Od kilku dni w sądeckiej redakcji Telewizji Kraków pracują bracia Piotr i Wojciech Węgrzyn. Zajęli miejsce Jacka Kurzei, od 14 lat dziennikarza TVP. Witold Gadowski, dyrektor krakowskiego oddziału Telewizji Polskiej zapowiada, że to dopiero początek zmian. Witold Gadowski, który kieruje krakowskim oddziałem telewizji od stycznia 2007 już od pierwszych dni pracy zapowiadał, że Telewizja Kraków stanie się bardziej dynamiczna, lokalna i "patrząca władzom na ręce". Podkreślał także, iż chce odmłodzić zespół. - Zmieniamy formułę działania regionalnego pasma Telewizji Polskiej. To wiąże się również ze zmianami personalnymi. Nowi ludzie wniosą nowego ducha i nowy temperament - powtórzył wczoraj "Dziennikowi Polskiemu" Jackowi Kurzei skończyła się umowa z telewizją, której postanowiono nie przedłużać. - To cenny dziennikarz, z pewnością znajdzie sobie pracę - ucina Gadowski. Więcej o powodach rozstania z Kurzeją mówić nie chce. Nie wyjaśnia, dlaczego krakowska telewizja pozbywa się "cennego" pracownika. Nie kryje natomiast, że od nowych dziennikarzy oczekuje zmian. - Miałem niedosyt Nowego Sącza na antenie Telewizji Kraków. To jedno z największych miast w Małopolsce. Jego sprawy powinny być traktowane bardziej poważnie - podkreśla Gadowski. Jacek Kurzeja, który przed kilkoma dniami w obecności swoich następców dowiedział się, że już nie pracuje w telewizji publicznej, jest zaskoczony takim komentarzem. - Dyrektor Gadowski nigdy ze mną nie rozmawiał, nie sprecyzował co to znaczy "dużo Sącza". Nie nakreślił wizji pracy redakcji - odcina się dziennikarz. - Pozorny brak Nowego Sącza na antenie TV Kraków to efekt marginalizacji regionu w ogóle. Jeśli nie było sensacji, to materiały przez nas nadsyłane były upychane, bądź nie były emitowane wcale. Przykłady można mnożyć. Choćby finał Konkursu Sztuki Wokalnej im. Ady Sari. Od wydawcy usłyszałem, że nie chce tego materiału, ponieważ był już w "Telexpresie", a przecież to jedna z najpoważniejszych imprez kulturalnych w województwie - zwraca uwagę. Wśród przykładów tematów, które nie zainteresowały wydawców z Krakowa dziennikarz wymienia również samobójstwo ks. Waldemara Durdy, proboszcza jednej z największych w Diecezji Tarnowskiej parafii czy informację o wypowiedzeniu złożonym przez 36 lekarzy z gorlickiego szpitala. - Mimo wszystko jestem panu dyrektorowi Gadowskiemu wdzięczny za wysoką ocenę mojej pracy - kończy Kurzeja. Doświadczonego dziennikarza, od 14 lat związanego z Telewizją Kraków, dyrektor zastąpił 23-letnim Piotrem Węgrzynem z Nowego Sącza, debiutującym w zawodzie dziennikarza absolwentem politologii o specjalności komunikacji społecznej w prywatnej Krakowskiej Szkole Wyższej. Pracują z nim jego brat, Wojciech Węgrzyn, 21-letni student wydziału organizacji sztuki filmowej w PWSFTViT w Łodzi oraz Mieczysław Karwala operator, który do tej pory pracował w duecie z Jackiem Kurzeją. Młodszy z braci Węgrzynów zaistniał jako reżyser filmów offowych m. in. nagrodzonym grand prix na Festiwalu Filmów Nieprofesjonalnych w Warszawie autorskim obrazem "Choroba sieroca". Wspólnie z trzecim z braci - Michałem (absolwentem łódzkiej filmówki, obecnie operatorem w SuperWizjerze TVN) nakręcił film dokumentalny pt. "Zaszumiał, powiał". Zdobyli tym obrazem liczne nagrody za najlepszy film dokumentalny m. in. na festiwalu Lato Filmów w Kazimierzu Dolnym 2003. Niedawno zakończyli pracę nad drugą częścią nagrodzonego dokumentu tym razem zatytułowaną "Pojechał, zobaczył". Premierowy pokaz filmu planują na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Bracia Piotr i Wojciech Węgrzynowie, którzy podjęli pracę w sądeckiej redakcji debiutują w zawodzie dziennikarza. Piotr po zakończeniu studiów starał się o pracę w różnych stacjach telewizyjnych, odpowiedziała mu krakowska redakcja TVP i postanowiła przyjąć obu braci do pracy w Nowym Sączu. (MONK) "Dziennik Polski" 11.07.07

Autor: aw