Dzień dobry Moskwo
Treść
Dawid Janczyk, wychowanek Sandecji Nowy Sącz, jest już praktycznie piłkarzem CSKA Moskwa. Do niedawna na uzgodnienie czekały jedynie warunki kontraktu indywidualnego zawodnika. Przeszkoda ta już nie istnieje. Jerzy Kopiec, menedżer Janczyka doszedł do porozumienia z pełnomocnikiem niedawnego zdobywcy Pucharu UEFA. - Rozmowa nie trwała dłużej niż trzydzieści minut - podkreśla Kopiec. - Rosjanie zgadzali się niemal na wszystko. Myślę, że udało mi się dla podopiecznego wynegocjować optymalne warunki, które w pełni Dawida usatysfakcjonowały. Moskiewscy partnerzy byli ogromnie zdeterminowani, chcieli Dawida za każdą cenę. Dyrektor klubu był gotowy prywatnym samolotem lecieć do Kanady, by tam zdobyć podpis Murzyna (taką sportową "ksywkę" nosi Dawid Janczyk - przyp. d. w.) na umowie. I ja mu się nie dziwię. Chłopak robi furorę podczas rozgrywanych właśnie w Kanadzie młodzieżowych mistrzostw świata i wciąż pytaja o niego coraz to nowe kluby. Oferta CSKA była najwyższa i, co ważne, najkonkretniejsza, nie było więc się nad czym specjalnie zastanawiać. Chociaż, dopóki czempionat się nie skończy, wszystko jeszcze jest możliwe. Niech Dawid, czego wszyscy mu życzymy, strzeli w meczu z Argentyną trzy gole... Daję głowę, że natychmiast pojawią się chętni kupić go za jeszcze większe pieniądze. Ale to teoria. Na 99 procent po młodzieżowym mundialu Janczyk wyjedzie do stolicy Rosji. Przypomnijmy, że Dawid Janczyk wytransferowany został z Legii Warszawa do CSKA Moskwa za 4,2 mln euro (ok. 16 milionów zlotych), co jest najwyższą kwotą, jaką kiedykolwiek zapłacono za piłkarza z polskiej ligi. (dw) "Dziennik Polski" 13.07.07
Autor: aw