Finał dla rezerwy
Treść
Po świetnym, jakże zaciętym i obfitującym w bramki spotkaniu rezerwa Sandecji pokonała znacznie wyżej sklasyfikowaną od siebie w czwartej lidze Puszczę Niepołomice 4-2, wywalczając tym samym awans do finału piłkarskiego Pucharu Polski na szczeblu Małopolskiego Związku Piłki Nożnej. Ten nieoczekiwany raczej sukces sądeczan przyjęty został wręcz owacyjnie przez trzystuosobową publiczność zgromadzoną w środowe popołudnie na stadionie im. Ojca Władysława Augustynka. Wysoki poziom spotkania podkreślił Tadeusz Piotrowski, trener zespołu Puszczy: - Posiadaliśmy optyczną przewagę, kontry zespołu Sandecji były jednak zabójcze. Jej zwycięstwo jest więc z wszech miar zasłużone. W całym sezonie nie straciliśmy jeszcze w jednym spotkaniu czterech bramek. Dopiero teraz, w Nowym Sączu. Cieszę się, że daliśmy widzom szansę obejrzenia atrakcyjnego widowiska. Naszym dzisiejszym rywalom życzę wywalczenia pucharu w Małopolsce. Pod nieobecność formalnych trenerów, których w domach zatrzymały sprawy zdrowotne (Adam Ciastoń) i rodzinne (Artur Sejud), drużynę Sandecji II poprowadził do boju kierownik zespołu trzecioligowców Jarosław Paschek. - Ależ udał mi się ten szkoleniowy debiut - śmiał się działacz po meczu. - Jakoś, wspólnie ze starszymi zawodnikami poukładaliśmy skład i możemy sposobić się już do spotkania finałowego. Traktujemy pucharowe zmagania bardzo poważnie, chociaż zarówno dla pierwszej, jak i drugiej drużyny priorytet mają rozgrywki w trzeciej i czwartej lidze. W finale, który rozegrany zostanie w Nowym Sączu, Sandecja II zmierzy się z Okocimskim Brzesko, który w drugim półfinale po rzutach karnych wyeliminował Przebój Wolbrom. (DW), "Dziennik Polski" 2007-06-15
Autor: ea