Fizyka i senat
Treść
Po nowych wyborach rektor Bałanda zostanie na uczelni
- Nie będę już kierował uczelnią, ale się z nią nie żegnam - zapewnia rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu prof. Andrzej Bałanda. Nadal będzie on pełnił rolę kierownika Zakładu Fizyki w tej szkole, pozostanie też członkiem Senatu uczelni, gdzie jest przedstawicielem rektora UJ jako uniwersytetu, z którym współpracuje PWSZ.
Przypomnijmy, że pod koniec maja Kolegium Elektorów wyłoni nowego rektora sądeckiej uczelni, kończąc w ten sposób dziewięcioletni okres kierowania nią przez prof. Bałandę, pełniącego tę funkcję od początku istnienia szkoły. Zrealizował on dwie pełne czteroletnie kadencje i dodatkowy rok przysługujący z urzędu każdemu rektorowi. Na tym jego era się kończy, bo ustawa o szkolnictwie wyższym nie dopuszcza możliwości dłuższego pełnienia tej funkcji.
- Dziś trudno spekulować na temat tego, kto przejmie stery kierowania uczelnią - mówi prof. Andrzej Bałanda. - Nie wybrano jeszcze członków Kolegium Elektorów, którzy mogą zgłaszać kandydatów na to stanowisko.
Sam rektor także nie zamierza snuć domysłów na temat tego, kto mógłby zająć jego miejsce, choć w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" padło nazwisko ekonomisty prof. Tadeusza Kudłacza, który w PWSZ pełni m.in. funkcję pełnomocnika rektora ds. kontaktów z uczelniami akademickimi. Prof. Andrzej Bałanda zastrzega jednak, że wspomina o nim tylko dlatego, że przed czterema laty, podczas wyborów rektora na mijającą właśnie kadencję, część elektorów wskazała właśnie prof. Kudłacza jako swojego kandydata. Skorzystał on jednak z prawa do odmowy kandydowania na to stanowisko. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że większość elektorów postawiła wówczas na Andrzeja Bałandę.
- Wspominam o profesorze Kudłaczu, ponieważ ta kandydatura pojawiła się przed czterema laty, więc jest sprawą naturalną, że może wrócić także w maju, podczas wyborów rektora na następną kadencję - podkreśla Andrzej Bałanda.
Do momentu wyłonienia członków Kolegium Elektorów nikt nie zamierza spekulować nad tym, kto zajmie fotel rektora Bałandy. Przypomnijmy, że tworzą je przedstawiciele całego środowiska akademickiego, ze studentami włącznie (stanowią 20 proc. składu tego gremium). Członkowie kolegium wskażą nazwiska proponowanych przez siebie kandydatów pod koniec maja. Funkcję rektora obejmie osoba, która uzyska ponad 50 proc. głosów, ale obowiązki przejmie dopiero we wrześniu, bo potrzebuje czasu na wdrożenie się do pracy.
(SZEL), "Dziennik Polski" 2007-04-05
Autor: ea