Gwiazdy Siedmiogrodu
Treść
Codziennie o godz. 13 w kawiarni Spóźniony Słowik na sądeckich Plantach w studiu festiwalowym spotykają się zespoły na nagraniach telewizyjnych i radiowych. To okazja do pogawędki z instruktorami i poznanie tego, czego nie znajdzie się w festiwalowych folderach. W pierwszym dniu narodowym rumuńsko lachowskim do kawiarenki zajrzało kierownictwo grupy przybyłej z historycznego Siedmiogrodu, wraz z tłumaczem Fryderykiem Sopuchem z Krakowa. Życiorys Fryderyka Sopucha w sposób niezwykły splata się z historią Rumunii. Urodził się tuż przed II wojną światową w przygranicznych, należących do Polski, Czerniowcach. Później wraz z rodzicami przekroczył granice Rumunii i zamieszkał w Bukareszcie aż do lat 60., kiedy to przyjechał na studia do Krakowa. Z czasów rumuńskich pozostała mu znakomita znajomość języka rumuńskiego i kultury. - Przyjeżdżam na Święto Dzieci Gór zawsze, gdy festiwal gości zespół rumuński - mówi Fryderk Sopuch. - Jako tłumacz rumuńskiego jestem chyba w Krakowie jedyny angażowany na różne konferencje, do spraw sądowych. Pobyt w Nowym Sączu jest zawsze dla mnie wielkim przeżyciem. Znam doskonale kraj, znam Siedmiogród, którego skarbami kultury i architektury zachwycają się ludzie na całym świecie. Zespół z 60-tysięcznego miasta Turda kierowany przez choreografa Joana Cuca i jego syna Bogdana przygotował program pokazujący najpiękniejsze tańce i obyczaje siedmiogrodzkie. Te tańce z pałeczkami są unikalne. W ten sposób kiedyś dziewczęta i chłopcy dawali sobie tajemne znaki i przekazywali wiadomości. "Dziennik Polski" 2007-07-25
Autor: wa