Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Hartowanie sumień

Treść

Współczesny świat potrzebuje, aby jego sumienie się zbudziło, zwłaszcza gdy chodzi o kwestię życia człowieka. Tego faktu nie trzeba specjalnie uzasadniać, ponieważ wystarczy poczytać gazety czy pooglądać telewizję, żeby zobaczyć nowo narodzone dzieci wyrzucone na śmietnik czy młodych, którzy giną w wyniku przestępstw, sięgają po narkotyki i alkohol. Miliony ludzi żyją w warunkach uwłaczających ich godności - zauważa przewodniczący Papieskiej Akademii Życia ks. abp Elio Sgreccia.

W związku z rosnącą liczbą takich ingerencji medycznych, które są nadużyciem wobec człowieka, postuluje rozszerzenie praktycznych możliwości korzystania z tzw. klauzuli sumienia.
Obrona i społeczna promocja życia ludzkiego są odpowiedzią sumienia przeświadczonego o jego wartości, zakorzenioną w przekonaniach obywateli i w kulturze. Ten temat stanie się przedmiotem obrad rozpoczynającego się w najbliższy piątek międzynarodowego kongresu "Sumienie chrześcijańskie we wspieraniu prawa do życia", który będzie towarzyszył XIII Zgromadzeniu Ogólnemu Papieskiej Akademii Życia.
Zadaniem kongresu - adresowanego nie tylko do katolików - jest rozwinięcie refleksji nad formacją sumień i odpowiedzialnością za życie w aktualnej sytuacji, której ks. abp Elio Sgreccia nie waha się nazwać "kryzysową". Prawo do życia każdej istoty ludzkiej - w trakcie całego cyklu życia, od chwili poczęcia do naturalnej śmierci - jest pierwszą z wartości społecznych, które stanowią fundament całego społeczeństwa - wskazuje przewodniczący PAŻ.
Obecnie toczy się dyskusja o niegodziwości kary śmierci (w związku z egzekucją Saddama Husajna), a jednocześnie świat usprawiedliwia proceder zabijania niewinnych i spokojnie się mu przygląda. - To jest legitymizowane poprzez prawo, którego istnienie jeszcze nie powoduje, że się czerwienimy - ubolewa ks. abp Sgreccia. - Widać, że emocje albo interesy polityczne zastępują prawdziwe sumienie. Jest to jeszcze jedna racja, aby sumienia zarówno poszczególnych osób, jak i społeczeństw zostały wyzwolone od tych sprzeczności i dysonansów - dodaje.
Konieczna jest formacja sumienia, formacja krytyczna, z której będzie wyrastać odpowiedzialność w działaniu. Przewodniczący Papieskiej Akademii Życia zauważa, że współczesnemu człowiekowi, nawet wierzącemu, nie jest łatwo odnaleźć się w świecie pluralistycznym i wypracować własny osąd moralny w odniesieniu do problemów dotyczących życia ludzkiego. Odkryciom naukowym i rozwojowi technologicznemu towarzyszy bowiem mentalność utylitarystyczna, co również w jakimś stopniu oddziałuje na sumienie. Stąd ważne jest takie kształtowanie sumienia, by prowadziło ono człowieka do podjęcia odpowiedzialności za rzeczywistość, w jakiej żyje. Te zagadnienia ogólne i społeczne rozważane będą podczas pierwszego dnia kongresu.

Prawo do sprzeciwu sumienia
Wraz z postępem naukowym mnożą się sprzeczności pomiędzy prawem stanowionym a sumieniem w odniesieniu do płaszczyzny biomedycznej. Nad nowymi i aktualnymi problemami sprzeciwu sumienia koncentrować się będzie druga część obrad.
Jak podkreśla ks. abp Sgreccia, jeszcze do niedawna sprzeciw sumienia miał dla katolika (lub innych osób, które były świadome wartości życia) w zasadzie tylko dwie możliwości zastosowania: w relacji do służby wojskowej i aborcji. Z biegiem czasu ta sfera się rozrasta i zakres konfliktów sumienia chrześcijańskiego u poszczególnych kategorii profesjonalistów (lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów, konsultantów) w relacji do prawa i do praktyki rośnie z dnia na dzień. Przykładem jest pojawienie się nowych technik aborcyjnych, do których lekarze musieli się ustosunkować. W przekonaniu hierarchy, w zakres klauzuli sumienia powinny wejść dzisiaj także inne "brutalne inwazje na terytorium, które do niedawna było chronione przez zasadę, że życia nie można tknąć", takie jak eutanazja, eksperymenty na embrionach, uczestnictwo w procesie sztucznego zapłodnienia, jak również klonowanie, badania z wykorzystaniem embrionalnych komórek macierzystych czy selekcja embrionów w diagnostyce preimplantacyjnej.

Negacja Boga i rozumu
Śmierć niewinnego ma - mówi przewodniczący PAŻ - trzy fazy. Pierwsza dokonuje się w sumieniu, które nie widzi jasno, jakby było we mgle; faza druga to konkretna zbrodnia pojedynczego człowieka, trzecia zaś zawiera się w prawie permisywnym i złym, które zaciera samą ideę i sam fakt zbrodni - tzn. że przestępstwem jest pozwolenie na zabijanie.
Prawo do życia próbują odbierać człowiekowi prądy myślowe, takie jak antykreacjonizm będący przejawem radykalnego sekularyzmu. Nurt ten chciałby wymazać prawdę o tym, że życie jest darem, i sprawić, żeby to nauka zajęła się projektowaniem życia, a więc przejęła rolę Boga Stworzyciela. Wiele stowarzyszeń naukowych podzielających te założenia próbuje "wznieść sztandar nowej wiedzy demiurgicznej - nie w imię Galileusza (który był człowiekiem wierzącym), ale w imię Nietzschego i Prometeusza". W ten sposób współczesny człowiek pogrąża się w pewnym "delirium", które stanowi atak na życie naszej cywilizacji.
Stąd sprzeciw sumienia musi być rozważany w bardzo szerokiej optyce, gdyż "próba negacji stworzenia i świętości życia jest nie tylko zwróceniem się przeciwko Bogu, ale też przeciw rozumowi i przeciwko zdrowemu laicyzmowi, ponieważ również rozum odwołuje się do Stworzyciela, a zdrowy laicyzm rozpoznaje i uznaje w tym podstawę całego istnienia".
Tymczasem człowiek nie jest dawcą życia. - To jest dzisiejszy krzyk prawych sumień laickich i chrześcijańskich, które spotykają się w obronie prawa do życia, pierwszego z dóbr i darów zarówno dla świeckiego, jak i dla wierzącego. Nie wolno nam zapomnieć, że naziści, aby usprawiedliwić obozy koncentracyjne i rzeź, która się tam dokonywała, wymyślili aforyzm, zgodnie z którym sumienie było "patologią kultury hebrajskiej i chrześcijańskiej" - dowodzi ks. abp Sgreccia. Jak zaznacza przewodniczący Papieskiej Akademii Życia, życie jako wartość musi być chronione w sumieniach i przez osoby o prawym sumieniu, gotowe do zrobienia wszystkiego dla jego obrony.
Jolanta Tomczak, "Nasz Dziennik" 2007-02-19


Autor: ea