Inwestycje pod kontrolą
Treść
Po analizie realizacji miejskich inwestycji w ciągu minionej kadencji nowe władze miasta nie są zadowolone z tego, co zastały. Prezydent Ryszard Nowak zlecił zespołowi kontroli wewnętrznej zajęcie się dwoma najważniejszymi inwestycjami ostatnich dwóch lat - tzw. "Trasą nad Łubinką noszącą od niedawna nazwę ul. Pieczkowskiego i budową kompostowni.
- Według naszej oceny oba przedsięwzięcia zostały zawalone - mówi wiceprezydent Jerzy Gwiżdż, odpowiedzialny za sprawy komunalne i miejskie inwestycje.
- Fragment obwodnicy północnej nad Łubinką, od chwili projektu - bez zlecenia badań geologicznych, po wykonanie jednej nitki obwodnicy, ale bez poboczy, oświetlenia i bez wykupu gruntów pod drugą nitkę drogi oraz zapewnienia środków na chodniki - to przykład tego, jak inwestować się nie powinno - informuje Gwiżdż.
Wciąż czekają na odbiór gotowa od miesięcy droga i wybudowany cztery lata temu w most łączący ul. Witosa i Sucharskiego zwany przez okolicznych mieszkańców "mostem donikąd", ponieważ od czterech lat stoi nieużywany.
Dopiero wczoraj Wojewódzkia Inspekcja Nadzoru Budowlanego w Krakowie kontrolowała most. To ostatni dzwonek na dokonanie odbioru, bo za pół roku mija rękojmia wykonawcy na ten most.
Odbiór całego gotowego fragmentu trasy, którego budowa trwająca od 2002 roku pochłonęła prawie 9 mln zł planowany jest na koniec stycznia. Na wiosnę powinna ruszyć budowa drugiej nitki, która zdaniem wicepezydenta Gwiżdża, również została źle przygotowana, ponieważ nie wykupiono wszystkich gruntów pod budowę.
Czesław Żytkowicz, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, który jest wykonawcą wymienionej inwestycji wyjaśnia, że trasę budowano "po kawałku", na miarę przeznaczanych na ten cel środków z budżetu.
- Druga nitka powinna być łatwiejsza i tańsza do wykonania, ponieważ będzie miała wspólna z już wybudowanym fragmentem obwodnicy kanalizację oraz ekrany dźwiękochłonne - dodaje. W dalszej części inwestycji konieczna będzie przebudowa skrzyżowania ul. Barskiej i Pieczkowskiego. - To musi być wykonane w mażliwie najkrótszym czasie - podkreśla prezydent Nowak.
Druga inwestycja, którą prezydenci wzięli pod lupę to budowa komory fermentacyjnej w ramach oczyszczalni ścieków.
- Budowa tej komory to koszt rzędu 8 mln zł. Na uruchomienie instalacji potrzeba było około 100 tys. Tymczasem od 11 miesięcy nikt nie podjął w tej sprawie decyzji. Nie interesuje mnie czyja to wina. Tym mają zająć się sądy. My natomiast musimy zrobić wszystko, żeby jak najszybciej uruchomić instalację, na którą gwarancja mija za miesiąc. Dla mnie to przykład skandalicznego zaniedbania - zwraca uwagę prezydent Nowak.
W sprawie obu inwestycji prowadzone są wewnątrz urzędu postępowania wyjaśniające zlecone przez prezydenta.
Wczoraj Zygmunt Pawlak, dyrektor Wydziału Inwestycji Miejskich Urzędu Miasta Nowego Sącza poprosił prezydenta o trzyletni urlop wychowawczy. Prezydent udzielił mu go od 15 stycznia.
- Na tym stanowisku nie może być wakatu, to bardzo odpowiedzialna funkcja. Nie zdecydowałem jeszcze, czy ogłoszę konkurs, czy też mianuję kogoś na to stanowisko - mówi Ryszard Nowak, zaprzeczając jakoby urlop dyrektora miał związek z oceną stanu miejskich inwestycji zastanych przez nowe władze. (MONK), "Dziennik Polski" 2007-01-05
Autor: ea