Jeden przejazd więcej
Treść
Przy rocznym bilecie, PKP weryfikuje emerytury
Emeryci kolejowi starający się o roczny bilet przejazdowy na wszystkie pociągi w kraju zmuszeni są do zdobycia zaświadczenia z ZUS, że pobierają emerytury. Dla wielu to dodatkowy i zbędny kłopot. Dla PKP sposób sprawdzenia, czy emeryt faktycznie bierze z ZUS comiesięczne pobory.
Dla Antoniego K. emeryta, który na PKP przepracował ponad czterdzieści lat, chodzenie do ZUS po specjalne zaświadczenie jest zbędną fatygą.
- Przyszedłem do was nie w mojej sprawie, bo mimo 65 lat trzymam się nieźle i chodzić mogę, ale w imieniu tych spoza Nowego Sącza, którym każe się robić dodatkowe spacery do ZUS - powiedział nam wczoraj po przyjściu do redakcji Antoni K. - W biurze Przewozów Regionalnych na dworcu PKP w Nowym Sączu, tak jak moi koledzy, załatwiałem sobie roczny bilet na przejazdy pociągami. Trzeba do legitymacji wkleić znaczek za pięć złotych. Żeby go dostać, trzeba okazać zaświadczenie z ZUS, że się jest emerytem. W ZUS potraktowali mnie bardzo grzecznie i w ciągu trzech dni wydali takie zaświadczenie. Przy mnie była starsza pani o lasce, także po taki dokument. Dowiedziałem się, że przyjechała spoza Nowego Sącza. Było jej ciężko chodzić. Nie rozumiem, po co urzędniczce w biurze ten papierek, skoro na mojej legitymacji ZUS wyraźnie mam napisane, że jestem stałym emerytem kolejowym. Czy to nie wystarczy?
Nowy Sącz jest miastem kolejarzy, a na pewno emerytów kolejarskich, więc przypadek nie może być odosobniony. Z tym pytaniem zwróciliśmy się biura administracji Przewozów Regionalnych PKP, które wydaje znaczki. Stąd jednak odesłano nas do siedziby spółki w Krakowie. Pani Beata Malec chętnie by nam pomogła, ale okazało się, że najlepiej odpowie rzecznik spółki w Warszawie Łukasz Kurpiewski.
- Ten bonus, jakim jest całoroczna jazda pociągami PKP dla kolejowych emerytów za 5 zł, jest wynikiem układu zbiorowego pracy - powiedział nam rzecznik. - Z informacji zapisanej na legitymacji ZUS wynika, że emerytura została przyznana, ale nie wiadomo, czy jest pobierana, czy nastąpiły jakieś okoliczności, w których to świadczenie zostało na przykład na czas jakiś zawieszone. Przyznana, a pobiera to jednak różnica. Te bonusy kosztują nas bardzo dużo. Pozwalamy więc sobie raz do roku, nie częściej, zweryfikować sytuację naszych emerytów. Więcej kłopotu mają ci, którym emerytura wpływa na konto, bo pozostali posiadają kwitki od listonosza i to wystarcza. W wyciągi bankowe nie mamy prawa zaglądać.
A swoją drogą niezły bonus.
(WCH) , "Dziennik Polski" 2007-02-20
Autor: ea