Jerzy Masior - Izba Lwowska
Treść
Dr Jerzy Masior jest patronem Izby Lwowskiej, która została otwarta w Akademickim Liceum i Gimnazjum. Zmarły w Wielką Sobotę 19 kwietnia w 2003 r. lekarz, kardiolog i internista, był człowiekiem o renesansowych zainteresowaniach. Potrafił godzić różne pasje: służenia innym, działalności publicznej, pisania, reżyserowania, malowania, żeglowania i podróżowania.
Całe swoje życie dzielił między dwa ukochane miasta: Lwów i Nowy Sącz. Urodził się 7 lutego 1924 roku w podlwowskim Chodorowie. I tam na Kresy nieustannie powracał myślami, w swojej twórczości i podczas niezliczonych wypraw. Miłością do wschodnich rubieży dawnej Rzeczypospolitej zarażał później rzesze sądeczan, ciągnął tam młodzież, dla której był niezrównanym przewodnikiem.
Do Nowego Sącza trafił z rodziną w roku 1928. Tutaj był uczniem Szkoły nr 1 im. Adama Mickiewicza. Do gimnazjum uczęszczał we Lwowie. W czasie II wojny światowej działał w AK. W sierpniu 1944 r. trafił do I Armii Wojska Polskiego. Przeszedł szlak bojowy od Warszawy po Łabę. Po wyzwoleniu we Wrocławiu ukończył studia medyczne i przez kilkanaście lat pracował w jednej z klinik. Później życie rzuciło go do Gorlic, gdzie pełnił funkcję ordynatora oddziału internistycznego szpitala. W roku 1967 wrócił do Nowego Sącza. Dał się poznać jako znakomity internista. Stworzył od podstaw Wojewódzki Ośrodek Doskonalenia Kadr Medycznych, którym kierował przez ponad 20 lat.
Nie ograniczył się do roli doktora. W młodości działał w harcerstwie. Jego wielką pasją był żeglarstwo. Przez przeszło trzydzieści lat pełnił funkcję komandora Yacht Clubu PTTK - Oddział "Beskid". Sporo wędrował po górach. Malował, często sięgał po pióro. Był autorem kilku tomików poezji. W roku 1978 ukazał się zbiór "Chodzenie na wiatr", cztery lata później - "Wzgórza w łagodność pochylone", później kolejno m.in.: "Arbuzy prawie erotyczne", "Kwiaty tamtych lat", "W Uhryniu i okolicy", "Z krwi i cieni", "Prefacje sądeckie", "Czas bywa ciszą", "Widnokręgi do powtórzenia". W Teatrze Robotniczym wyreżyserował kilka spektakli w ramach Sceny Poetyckiej. Organizował koncerty pieśni i piosenki lwowskiej. Współpracował z kilkoma szkołami. Swoje sądeckie wspomnienia spisał prozą w książce pt. "Przetakówka". Z tą dzielnicą Nowego Sącza był związany do ostatnich dni swego życia.
(PG) , "Dziennik Polski" 2006-11-27
Autor: ea