Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Kiedy uczeń jest hasłem

Treść

Wyniki testów kompetencyjnych klas szóstych dopiero po 24 maja

Od piątku do niedzieli grupy specjalnie przeszkolonych nauczycieli będą sprawdzać testy kompetencyjne pisane tydzień temu przez uczniów klas szóstych. Komisja złożona z nauczycieli z regionu sądeckiego zbierze się w Krościenku.



Historia sprawdzania testów kompetencyjnych szóstoklasistów przypomina powieść przygodową. Piszą je uczniowie ostatnich klas szkół podstawowych od 2000 roku. Od tego czasu zdołano już rozwiązać parę problemów organizacyjnych. Udało się szybciej odbierać napisane prace, z którymi dyrektorzy szkół zjeżdżali osobiście w jedno miejsce natychmiast po sprawdzianie. Nie ma jednak pomysłu na to, by wyniki testów trafiały wcześniej do niecierpliwie czekających autorów i ich rodziców. Sposób ich sprawdzania i weryfikacji wyników trwa bardzo długo.

Sprawdziany uczniowskie z czterech powiatów: limanowskiego, gorlickiego, nowosądeckiego i Nowego Sącza, zbierane były w ubiegły czwartek w dwóch miejscach w Nowym Sączu, w tak zwanych punktach odbioru prac, w Szkole Podstawowej nr 1 i w Szkole Podstawowej nr 15.

- Gdzie stamtąd pojechały, pozostaje tajemnicą - powiedziała nam Zofia Basiaga, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 9 w Nowym Sączu, po specjalnym przeszkoleniu na egzaminatora, od pierwszego roku sprawdzająca testy. - W piątek jadę do Krościenka i tam przez weekend razem z koleżankami i kolegami będę sprawdzać prace.

Do Krościenka przyjedzie w tym celu około sześćdziesięciu pedagogów. To jedna z bardzo wielu grup na terenie kraju, zaangażowana do tej pracy. W sumie otrzyma do oceny około trzystu testów. Ponieważ prace opatrzone są godłem, nauczyciele nie będą wiedzieć, czyje sprawdzają. Teoretycznie ich autorzy mogą pochodzić nawet z drugiego krańca Polski. W praktyce jednak wprowadzona jest rejonizacja, by nie wozić ogromnych przesyłek zbyt daleko. Myliłby się ten, kto by myślał, że na tym zamieszanie z testami się kończy.

- Uczniowie odpowiadali na 25 pytań - wyjaśnia Zofia Basiaga. - Komisje nie sprawdzają i nie punktują wszystkich, a jedynie pięć otwartych, przy których odpowiedzią były opisy czy inne samodzielne prace. Nad ich oceną trzeba się solidnie napracować. Pozostałe pytania miały charakter otwarty. Oznacza to, że uczeń wybierał odpowiedzi z podanych wariantów. Tę część testów sprawdzą mechanicznie systemy komputerowe na zasadzie dobrego lub złego wyboru.

Tym już zajmie się Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Krakowie. I dopiero po ostatecznym zliczeniu punktów, nastąpi krajowa analiza poziomu testów kompetencyjnych. Do 24 maja będą wypisywane zaświadczenia o udziale w testach. Na stronach internetowych OKE pojawią się wyniki poszczególnych uczestników zakodowane hasłem znanym tylko uczniowi. Będzie mógł dostać się za pomocą tego hasła do własnej oceny i zobaczyć, ile punktów i za co otrzymał.

Reklamacja oceny punktowej jest praktycznie niemożliwa. W skrajnych przypadkach, podejrzenia o identyczność prac uczniów z jednej klasy, możliwa jest dodatkowa weryfikacja i unieważnienie wyników testu.
(WCH), "Dziennik Polski" 2007-04-18

Autor: ea