Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Klub walczy o przetrwanie

Treść

Trudne czasy nastały dla Klubu Sportowego Dunajec Nowy Sącz. Możliwościom wyjścia z niezawinionego przez działaczy impasu poświęcone zostało środowe poszerzone posiedzenie zarządu 62-letniego już klubu. Podjęto kilka kluczowych dla niego decyzji.

Andrzej Danek nadal prezesem

Godność prezesa KS Dunajec nadal pełnił będzie Andrzej Danek. Podczas wspomnianego zebrania nie została przyjęta złożona przez niego dymisja. Zebrani jednomyślnie zdecydowali, że Danek powinien pozostać na swym stanowisku.

- To, że usiłowałem zakończyć swą misję prezesa nie oznacza bynajmniej, że straciłem serce dla Dunajca - przekonuje Andrzej Danek. - Do klubu tego przyszedłem w momencie, kiedy znajdował się na granicy upadku. Piłkarze występowali w najniższej klasie rozgrywkowej. Myślę, że wolno mi powiedzieć, że m.in. za moją sprawą jakoś dźwignął się z kolan. Uznałem, że moja rola została wypełniona, że dzieło powinien kontynuować ktoś nowy. Ktoś z głową pełną nowych pomysłów na funkcjonowanie tej zasłużonej dla miasta organizacji sportowej. Zarząd klubu ma jednak inne zdanie na ten temat. Z pokorą przyjmuje więc jego decyzję. Nadal pracował będę dla Dunajca.

Przed niespełna dwoma miesiącami Andrzej Danek związał się z

Sandecją. Wybrany został do nowego jej zarządu, w którym powierzone mu zostało stanowisko wiceprezesa. Zapytany, czy gotowy jest godzić odpowiedzialne funkcje w wymienionych klubach, odpowiada twierdząco.

- Muszę jeszcze tylko upewnić się, czy przepisy nie zabraniają działalności w dwóch różnych klubach - tłumaczy Danek. - Myślę jednak, że nic nie stanie na przeszkodzie, bym łączył obowiązki prezesa Dunajca i wiceprezesa Sandecji. A gdyby istniał jakiś "haczyk", to zapewniam, że wspomagał będę drużyny, zarówno z ulicy Kościuszki, jak i z ulicy Kilińskiego.

Ogorzały trenerem

Stanisławowi Ogorzałemu, świetnemu w przeszłości bramkarzowi, który do niedawna był asystentem trenera pierwszej drużyny seniorów Sandecji i szkoleniowcem zespołu jej rezerw, zarząd Dunajca powierzył opiekę nad piątoligowymi futbolistami tego klubu. Kierownikiem drużyny został Stanisław Łabuda, długoletni współpracownik Ogorzałego, również związany dotąd z MKS.

Nowy trener pracę rozpocznie dzisiaj o godz. 15.30 od spotkania z zawodnikami, tworzącymi kadrę drużyny z nowosądecko-tarnowskiej międzyokręgówki. W opisywanym posiedzeniu zarządu uczestniczyło jedenastu piłkarzy, którzy wiedzą kiedy i gdzie mają zgłosić się na trening. Pozostali zawodnicy o terminie pierwszych zajęć mają zostać powiadomieni telefonicznie.

Fuzja odroczona

Kierownik KS Dunajec Andrzej Dańko poinformował nas, że zapowiadana na początek rundy jesiennej fuzja piłkarskiej sekcji tego klubu z Sandecją II nie dojdzie na razie do skutku.

- Postaramy się jakoś dotrwać do końca tego sezonu - mówi Dańko. - Do kwestii ewentualnego połączenia sekcji powrócimy być może przed nowymi rozgrywkami. Na zastanowienie się nad decyzją mamy więc pół roku. Może przez ten czas zaistnieją okoliczności, które pozwolą nam na dalsze samodzielne prowadzenie drużyny seniorów. Tradycja przecież do czegoś zobowiązuje.

Juniorzy na obozie

Występujący w Małopolskiej Lidze Juniorów młodzi piłkarze Dunajca przebywają od wczoraj na zgrupowaniu w Krościenku. Wyjechali tam pod wodzą swego trenera Piotra Śmietany.

Juniorzy starsi KS to wciąż aktualni wicemistrzowie Małopolski w swej kategorii wiekowej. W trwającym właśnie sezonie wiedzie im się jednak znacznie gorzej. Na półmetku rozgrywek zajmują w tabeli miejsce, niegwarantujące im zachowania ligowego bytu. W klubie liczą jednak, że wiosna należeć będzie do następców Fałowskiego, Bodzionego, Machowicza, Słomki czy Majocha. Solidnie przepracowany obóz kondycyjny ma być jednym z elementów przybliżających osiągnięcie celu, jakim jest uniknięcie degradacji z MLJ.

DANIEL WEIMER, "Dziennik Polski" 2007-01-19

Autor: ea