Laser jest - lekarza brak
Treść
Laser argonowy, zakupiony przed dwoma laty za blisko 140 tys. zł przez sądecki szpital, nie jest wykorzystywany od miesiąca. Pacjenci muszą jeździć na terapię laserową do innych szpitali w regionie albo klinik krakowskich.
Nowy aparat w poradni okulistycznej jest sprawny. Chorzy mogliby z niego korzystać, ale brakuje lekarzy, którzy mają kwalifikacje do pracy na takim sprzęcie. Posiadała je Irina Prylepska-Gajda, która do końca ubiegłego roku była kierownikiem szpitalnej poradni okulistycznej. Od 1 stycznia nie pracuje już w sądeckim szpitalu. Dwie lekarki, które obecnie przyjmują pacjentów, nie mają takich uprawnień. Przed dyrekcją szpitala stoi teraz zadanie znalezienia wykwalifikowanej osoby albo lekarza, który przeszedłby odpowiednie przeszkolenie.
O laser dla poradni okulistycznej zabiegał przez kilka lat m.in. Zarząd Powiatowy Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków w Nowym Sączu. Czekali na niego z niecierpliwością zwłaszcza chorzy na cukrzycę.
- Nie cieszyliśmy się długo laserem - mówi Józefa Smoleń, prezes Zarządu Powiatowego PSD w Nowym Sączu. - Od kilku tygodni aparat stoi bezczynnie. Teraz pacjenci korzystający z laseroterapii, nie tylko diabetycy, muszą jeździć do innych ośrodków posiadających takie urządzenie. Mam nadzieję, że dyrekcja szpitala jak najszybciej rozwiąże ten problem.
Laseroterapia jest powszechnie uznaną metodą leczenia retinopatii cukrzycowej, schorzenia będącego powikłaniem choroby. W wielu wypadkach ratuje ona diabetyków przed utratą wzroku. Bardzo przydatna jest również w leczeniu zaburzeń widzenia. Urządzenie to jest także niezbędne w profilaktyce ślepoty u pacjentów. Może być ono wykorzystywane też w leczeniu jaskry.
- Przyznaje, że odbieramy telefony od pacjentów, m.in. tych znajdujących się w stałym leczeniu laserowym, którzy pytają, gdzie mogą je kontynuować - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" Janusz Reimschussl, kierownik Zespołu Poradni Specjalistycznych sądeckiego szpitala. Do tej pory co miesiąc laseroterapią leczonych było ok. 25 pacjentów. Czynimy starania, aby jak najszybciej przeszkolić lekarkę pracująca w przychodni oraz zatrudnić osobę, która mogłaby obsługiwać to urządzenie. (MIGA), "Dziennik Polski", 2007-02-05
Autor: ea