Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Letnie gry edukacyjne

Treść

Dwie osoby straciły pracę w Wydziale Edukacji Urzędu Miasta Nowego Sącza. Na ich miejsce został przyjęty pracownik administracyjny z Jastrzębia Zdroju, któremu zgodnie z decyzją wiceprezydent miasta przekazano część kompetencji wicedyrektora wydziału. Te zmiany, choć zrobione dwa tygodnie temu bez rozgłosu, wzbudziły w środowisku nowosądeckiej oświaty spekulacje, że jest to pierwszy krok w kierunku osłabienia pozycji dyrektora Wydziału Edukacji Waldemara Olszyńskiego. Jako radny powiatowy jesienią ubiegłego roku pokrzyżował on plany Prawa i Sprawiedliwości, gdy chodzi o przejęcie władzy w powiecie nowosądeckim. Mówiono wówczas, że PiS mu tego nie wybaczy. A zarówno prezydent miasta, jak i jego zastępczyni są członkami tej partii. Dyrektor Olszyński, z którym wczoraj rozmawialiśmy, nie chce absolutnie komentować tych sugestii. Przyznaje, że stan osobowy w jego wydziale został uszczuplony z siedmiu osób wraz z nim samym do sześciu. Podkreśla jednak, że wszystkie zmiany, mimo iż decyzja o nich zapadła w ratuszu, były z nim konsultowane, a praca w wydziale toczy się normalnie. - Pracująca u mnie od dwóch lat Marta Gryzło i zajmująca się nauczycielskimi kadrami przeszła do administracji w straży miejskiej - mówił wczoraj dyrektor Olszyński. - Co do drugiej z osób, Stanisławy Hybel, trudno mi na dziś powiedzieć, czy będzie miała pracę w którymś z wydziałów w urzędzie. W miejsce tych dwóch osób został zatrudniony pan Marian Górnicki, który z rodziną przeprowadził się do Nowego Sącza z Jastrzębia Zdroju. Otrzymał w zakresie obowiązków nadzór nad szkołami ponadgimnazjalnymi, który wśród innych kompetencji miała moja zastępczyni Zofia Malczak Kiełbasowa. Pani Zofia przejęła zakres czynności pani Gryzło, pozostając nadal wicedyrektorem wydziału. To też są bardzo odpowiedzialne zadania. Wiceprezydent Bożena Jawor od razu na wstępie rozmowy kategorycznie odcięła się od wszelkich spekulacji, jakoby zmiany kadrowe w wydziale miały podtekst polityczny i były próbą zamachu na dotychczasowy układ kierowniczy. - Decyzje zapadały w spokoju, po ustaleniu ze stronami i nie ma w nich żadnych podtekstów politycznych - tłumaczyła nam wczoraj wiceprezydent Bożena Jawor. - Uszczuplenie kadry w wydziale ma swoje uzasadnienie, gdyż odeszły z niego sprawy inwestycyjne. Pani Hybel pracowała na czas określony w zastępstwie za panią Ewę Gadomską, dyrektor delegatury kuratorium. Postanowiliśmy zlikwidować ten etat. Co do pana Górnickiego, po przeprowadzce do Nowego Sącza szukał on pracy wszędzie, nawet w Piwnicznej. Jest człowiekiem bardzo energicznym z doświadczeniem w pracy w oświacie. Tacy ludzie są nam potrzebni. W Jastrzębiu Zdroju nadzorował dużo większą liczbę szkół w stosunku do tej, którą ma teraz od lipca w Nowym Sączu. Wicedyrektor Malczak Kiełbasowa miała, w naszej ocenie zbyt dużo zadań. Rozmawialiśmy także z nią na ten temat. Zmiany są podyktowane koniecznością wzmocnienia wydziału przed wieloma nowymi zadaniami. I oby nam się to udało. Nie udało się nam wczoraj skontaktować z wicedyrektor Zofią Malczak-Kiełbasową. Przebywa na urlopie. Wojciech Chmura "Dziennik Polski" 19.07.07

Autor: aw