Lista kontuzjowanych coraz dłuższa
Treść
Sandecja - Przełęcz Tylicz 3-0 (1-0)
Bramki dla Sandecji: Wiater (samobójcza), Mordarski, Nieć
Sandecja: Kozioł (46 Oleksy) - Zagórski (46 Michalik), Bartkowski, Hajduk, Rusin - Rysiewicz, Leśniak, Orzechowski, Peciak - Nowak (75 Mordarski), Mordarski (46 Nieć)
Przełęcz: Leśniak - Kantor, K. Grzyb, Wiater, M. Migacz - A. Grzyb, Iźwicki, Jojczyk, D. Gałęziowski - Zygmunt, Plata oraz Mariusz Gałęziowski, Rodak, Mateusz Gałęziowski.
Trzecioligowcy, którzy wystąpili w rezerwowym składzie, nie mieli większych problemów z pokonaniem nadzwyczaj dzielnie radzącej sobie w klasie A Przełęczy, swą postawa nie dali jednak powodów do przesadnych zachwytów.
Trenera sądeczan Bogusława Szczecinę bardziej od kiepskiej skuteczności bardziej martwi plaga kontuzji jego graczy, która zdaje się nie mieć końca. Gurbie założono gips na nogę, a mięśnie brzucha naciągnął Szufryn. Przypomnijmy, że nadal niezdolni do gry są m.in. Świerad, Szczepański, Kandyfer, Kozub i Wójcik. Jak tak dalej pójdzie, to szkoleniowcowi biało czarnych przyjdzie przywdziać piłkarską koszulkę i przypomnieć sobie nie tak znowu odległe zawodnicze czasy.
Powodów do podobnych frustracji nie ma natomiast Jan Florian, trener zespołu Przełęczy, który nie narzekał na formę swych podopiecznych: - W pierwszej połowie grająca z wiatrem Sandecja była drużyną lepszą - mówił szkoleniowiec. - Zmarnowaliśmy jednak, jeszcze przy stanie 0-0, dwie dogodne sytuacje: pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy przegrał jednak Zygmunt, a chwile później źle przymierzył Plata. Po zmianie stron gra wyrównała się, ale nadzialiśmy się na dwie kontry. W sumie zadowolony jestem z postawy swej drużyny. Chłopcy grali dopiero trzeci sparing na w miarę dobrze przygotowanym boisku, prezentując zupełnie przyzwoite przygotowanie do sezonu. W niedzielę w kolejnym sprawdzianie zmierzymy się z nowosądeckim Startem. (DW) , "Dziennik Polski" 2007-03-15
Autor: ea