Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Magister Danuta Rajska

Treść

W niedzielę Danuta Rajska wróciła z Moskwy z udanej, bardzo poważnej operacji kręgosłupa w Klinice Neurologii Neurovita. Wczoraj zdała z wyróżnieniem egzamin magisterski w Wyższej Szkole Biznesu - NLU. Te dwa sukcesy, to zasługa jej wielkiej determinacji.



Przez półtora roku po wypadku samochodowym, w drodze do Krynicy, pani Danuta toczyła walkę o to, żeby znów stanąć na nogi. Pogruchotany kręgosłup z uszkodzonym rdzeniem kręgowym operowany był trzykrotnie. Polscy lekarze powiedzieli, że nie wstanie z wózka. Ona jednak postanowiła nie poddać się. Przyrzekła sobie, że będzie chodzić.


***
Znalazła na forum dla niepełnosprawnych informację o Klinice Odtwórczej Neurologii Interwencyjnej i Terapii Neurovita w Moskwie. Tamtejsi lekarze związani z rosyjską Akademią Nauk Medycznych pod kierownictwem prof. A. Briuchowieckiego operują, wykorzystując do rekonstrukcji uszkodzonych organów komórki macierzyste pobrane od pacjentów. Pani Danusia uznała, że to dla niej szansa. Potrzebowała kilkudziesięciu tysięcy euro na operację. Z pomocą przyjaciół z byłej pracy - była naczelniczką poczty w Limanowej - i studentów WSB dopięła swego. Pojechała do Moskwy na pierwszy zabieg, tam pobrano jej komórki macierzyste z krwi i komórek węchowych. Po powrocie z Moskwy i rehabilitacji jej sparaliżowane od pasa w dół ciało odzyskało funkcje fizjologiczne. To był milowy krok - poprawa jakości życia i duża nadzieja na to, że kolejna operacja przyniesie większą jeszcze poprawę.


***
Pojawił się jednak kolejny problem - brak pieniędzy na operację, która kosztowała 23,5 tys. euro. Nie pomogła interwencja u ministra zdrowia, profesora Zbigniewa Religi na zaaranżowanym w Stróżach przez senatora Stanisława Koguta spotkaniu. Wówczas w obecności mediów pani Danusia podeszła do ministra z prośbą o pomoc. Wtedy właśnie pisaliśmy o niej po raz pierwszy. Potem śledziliśmy z podziwem jej walkę o zdrowie.

Krajowy konsultant do spraw chirurgii, któremu minister przekazał jej wniosek, stwierdził, że operacja nie może być refundowana z budżetu państwa. Pani Danuta musiała sama znaleźć pieniądze. Z pomocą przyszła rodzina. Sprzedała samochód. Obyło się bez pomocy rządu.


***
Operacja odbyła się kilka tygodni temu i co najważniejsze udała się. - Lekarze operowali ją przez osiem godzin pod mikroskopem. Wszczepili wyhodowane komórki macierzyste w częściowo przerwany rdzeń kręgowy. Z czasem powinno odbudować się połączenie - relacjonuje Celina Sroka, lektorka języka rosyjskiego w WSB-NLU i od niedawna przyjaciółka pani Danuty. Poznały się po wypadku pani Danuty, która, jako studentka WSB, zwróciła się do uczelni o pomoc w znalezieniu tłumacza rosyjskiego. Zareagowały dwie nauczycielki tego języka - Monika Cetnarowska i Celina Sroka. Wspólnie ze swoimi studentami zorganizowały kwestę. Tłumaczyły dokumentację medyczną i korespondencję.


***
Celina Sroka przez tydzień towarzyszyła pani Danucie w moskiewskiej klinice. Rozmawiała z profesorami, pielęgniarzami, anestezjologami i rehabilitantami.

- Ocenili jej stan jako bardzo dobry. Operacja udała się. Danusia rokuje nadzieje. Wiele zależy od niej, od jej determinacji, od żmudnej rehabilitacji, która ją czeka przez kolejne miesiące - mówi.

Danuta Rajska zaskakuje wszystkich niezwykłą wprost siłą. Nie minęły trzy dni od jej powrotu z Moskwy, a ona (wczoraj rano) zdała z wyróżnieniem egzamin magisterski na wydziale marketingu i zarządzania Wyższej Szkoły Biznesu - NLU w Nowym Sączu.

Dowiedzieliśmy się o tym przypadkiem, bo pani Danusia nie chciała robić wokół siebie szumu. Wczoraj jeszcze zmęczona wrażeniami ostatnich dni nie potrafiła cieszyć się z odniesionego sukcesu.

- Danusia jest osobą niezwykłą. Podziwiamy ją wszyscy - kadra WSB i nasi studenci. Ja wierzę, że ona stanie na nogach - mówi jej przyjaciółka.

(MONK) , "Dziennik Polski" 2007-03-29

Autor: ea