Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Mandatu nie oddam

Treść

Jerzy Gwiżdż, prezes Sądeckiego Dialogu uważa, że Zofia Pieczkowska, po tym jak odeszła ze Stowarzyszenia "Sądecki Dialog" powinna złożyć mandat radnej, który zdobyła dzięki temu, że umieścił ją jako pierwszą na liście. Radna Pieczkowska z mandatu nie zamierza zrezygnować. - Wystąpiłam z Sądeckiego Dialogu po tym, jak zarząd poparł kandydaturę Ryszarda Nowaka na prezydenta Nowego Sącza, wcześniej lojalnie uprzedziłam, że tak zrobię - mówi.

W poniedziałek podczas sesji inaugurującej pracę nowej Rady Miasta Nowego Sącza Zofia Pieczkowska złożyła ślubowanie, jest już pełnoprawną radną, przestała być wiceprezydentem miasta.

- Nie widzę powodów, żeby oddać mandat. Jestem przede wszystkim winna lojalność tej nielicznej grupie mieszkańców, którzy oddali na mnie głos - mówi. W istocie na Pieczkowską, pierwszą na liście Sądeckiego Dialogu w okręgu nr 3 głosowało 231 osób i jest to najsłabszy wynik w sądeckiej Radzie Miasta. Sądecki Dialog wywalczył w RM dwa mandaty - Gwiżdża i Pieczkowskiej. Po jej odejściu został mu tylko jeden.

- Zwracam uwagę, że mandat radnego nie jest tylko mandatem pani Zofii Pieczkowskiej, ale z racji głosowania na listę także Sądeckiego Dialogu. Skoro pani Pieczkowska własne ja przedkłada nad SD, powinna oddać stowarzyszeniu i jego wyborcom to, co się im należy, czyli mandat radnego - uważa Jerzy Gwiżdż, choć zastrzega, że nie będzie jej o to prosił.

Sporo miejsca na temat nielojalności byłej koleżanki z Sądeckiego Dialogu poświęcił w swoim internetowym blogu.

- To ja założyłam Sądecki Dialog i ja przekazałam panu Gwiżdżowi funkcję prezesa, gdyż uznałam, że jako nasz kandydat na prezydenta powinien stać na czele organizacji. Gdybym teraz miała powiedzieć, kto wobec kogo jest nielojalny, to raczej powinnam kierować uwagi w jego kierunku... - uważa radna Pieczkowska.

Przez najbliższe cztery lata chce być szeregową radną. Nie zamierza przystąpić do żadnej koalicji, ani z Platformą Obywatelską i Porozumieniem Sądeckim, ani z Prawem i Sprawiedliwością.

- Mam swój rozum i nim zamierzam się kierować - kończy.

(MONK) , "Dziennik Polski" 2006-11-29

Autor: ea