Mężyk wraca do Sącza
Treść
(szkoda, że tylko myślami)
Mariusz Mężyk, 23-letni wychowanek Dunajca jest obecnie piłkarzem Polonii Bytom. I robi furorę na drugoligowych boiskach.
W środowym spotkaniu z ŁKS Łomża popisał się dwoma golami, zapewniając w ten sposób swej drużynie zwycięstwo. Przed kilkoma tygodniami, w rozmowie z "Dziennikiem Polski" popularny Tupak zadeklarował, że jego celem jest zakończenie rundy jesiennej z dziesięcioma bramkami. Ostatnie trafienia noszą w jego kolekcji numery 7 i 8. Do zaplanowanej "dychy" brakuje mu zatem jedynie dwóch celnych strzałów.
- Znajduję się obecnie na trzecim miejscu w klasyfikacji snajperów II ligi, ważniejsze jest jednak to, że moje bramki pozwalają Polonii na utrzymywanie się w górnej części tabeli - zapewnia piłkarz. - Dobrze się czuję w Bytomiu, nie ukrywam jednak, że moim marzeniem są występy w ekstraklasie.
Pański menedżer Jerzy Kopiec powiada, że wiosną te marzenia się spełnią. Jest ponoć klub z I ligi, który bardzo chce mieć Pana w swych szeregach.
- Podobno. Na razie koncentruję się jednak na grze w Polonii. Idzie mi, odpukać, świetnie. To najlepsza runda w mojej dotychczasowej karierze.
Właśnie, mimo młodego jak na sportowca wieku, zdążył Pan zwiedzić całkiem sporo klubów. Proszę je wymienić.
- Zaczynałem w Dunajcu. Później występowałem kolejno w Gliniku Gorlice, Pogoni Staszów, KSZO Ostrowiec, Tłokach Gorzyce, Sandecji i ŁKS Łódź. Trenowałem ponadto z Cracovią i Polonią Warszawa.
Które z tych klubów wspomina Pan najmilej?
- Zdecydowanie Dunajec i Sandecję. Przy każdej okazji przyjeżdżam do Nowego Sącza, cały czas wracam do mego miasta myślami. Pamiętam o tym, jak wiele zawdzięczam prezesowi Dunajca Andrzejowi Dankowi, nie zapominam o sympatii kibiców Sandecji. Jestem pewien, że kiedyś na pewno zagram jeszcze w którymś z sądeckich klubów.
(DW) , "Dziennik Polski" 2006-10-20
Autor: ea