Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Miki wraca?

Treść

Jak już informowaliśmy we wczorajszym wydaniu "Dziennika Sportowego", wszystko wskazuje na to, że Robert Mikołajczyk, niespełna 31-letni (ur. 21 marca 1976 r.) piłkarski wychowanek Sandecji, powróci do swego macierzystego klubu. Przez ostatnie dwa sezony popularny Miki z uwagi na zmianę miejsca zamieszkania, reprezentował barwy Popradu/Minerale Muszyna, zaliczając się do czołowych zawodników czwartego frontu. Przypomnijmy, że tuż przed odejściem z Sandecji odrzucił ofertę występów w ekstraklasowym Lechu Poznań.

- Głęboko przemyślałem propozycję złożoną mi przez jednego ze sponsorów nowosądeckiego klubu i na dzisiaj moja odpowiedź brzmi: "tak" - przyznaje znany ze swej waleczności piłkarz. - W Sandecji spędziłem dwanaście lat i jest to klub, z którym czuję się mocno emocjonalnie związany. Uważam, że znajduję się w wieku, kiedy nie należy jeszcze rezygnować ze sportowych ambicji. Czuję, że mógłbym sądeckiej drużynie do czegoś się przydać.

Mikołajczyk nie ukrywa, że nie bez znaczenia przy podejmowaniu decyzji będzie dla niego fakt, że trenerem MKS będzie Bogusław Szczecina.

- Ze szkoleniowcem tym pracowałem przez pięć sezonów i z tego okresu wyniosłem jak najlepsze wspomnienia. To świetny i, co szalenie istotne, ambitny fachowiec, nie zadowalający się półśrodkami. Potrafi ponadto znaleźć wspólny język ze swymi podopiecznymi.

Czy oznacza to, że Miki jest już na powrót piłkarzem Sandecji?

- Ostateczną decyzję oznajmię działaczom 8 stycznia, ale myślę, że już dwa dni później pojawię się na pierwszych w 2007 roku zajęciach swego nowego-starego klubu - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" Robert Mikołajczyk.

Pozyskanie doświadczonego obrońcy nabiera dla Sandecji priorytetowego charakteru, jako że należy poważnie liczyć się z utratą - na rzecz Kolejarza Stróże - innego rutynowanego defensora Jarosława Kandyfera.

(DW), "Dziennik Polski" 2007-01-03

Autor: ea