Mirek wraca do Muszyny?
Treść
Im bliżej końca sezonu w Lidze Siatkówki Kobiet, tym coraz częściej można usłyszeć różne informacje o tym, kto będzie grał w danym zespole. Jedni mówią, że w Wiśle Kraków wystąpi od nowego sezonu Joanna Mirek, z drugiej strony pojawiają się głosy, że wróci do Muszynianki/Fakro.
- Powiem szczerze, że nic na ten temat nie wiem - stwierdził dyrektor klubu mistrzyń Polski Grzegorz Jeżowski. - Oczywiście już rozmawiamy z wieloma zawodniczkami, bowiem myślimy o przyszłym sezonie. Tegoroczne rozgrywki pokazały nam, jak wszystko jest kruche. Bardzo byśmy chcieli uniknąć podobnych zawirowań w kolejnym roku. Jeżeli chodzi o Aśkę Mirek, to trener Bogdan Serwiński zawsze mówił, że chętnie by ją widział z powrotem. Natomiast na dzisiaj jeszcze takich rozmów nie było. Przed wyjazdem do Tuły sama zawodniczka powiedziała, że jeżeli wróci do Polski, to pierwsze kroki skieruje do Muszynianki/Fakro. Ale jeszcze trzeba poczekać, co przyniesie czas. Plotki o rzekomym pojawieniu się w Wiśle, wzięły się chyba stąd, że ponoć Aśka gdzieś stwierdziła, że zagra w Krakowie, jeżeli działacze będą potrafili pokonać w tej mierze rywali z Muszyny. Na dzisiaj sprawy jeszcze nie ma, co nie oznacza, że za kilka dni może się pojawić.
Natomiast trener Bogdan Serwiński jest bardzo wstrzemięźliwy w rozmowach o przyszłości.
- Obecnie w Polsce jest kilkanaście zawodniczek, na naprawdę wysokim europejskim poziomie. I o te siatkarki biją się niemal wszystkie kluby. Jest spora grupa młodych i obiecujących zawodniczek, ale każdy chciałby widzieć w swoim składzie już poukładanych sportowców, a nie dopiero je szkolić. Prowadzę wiele rozmów, ale do konkretów trzeba poczekać na koniec sezonu.
(JEC), "Dziennik Polski" 2007-04-24
Autor: ea