Mistrz z noblowskiej listy
Treść
- Zadaniem poezji jest oswajanie świata - mówił w piątek w Nowosądeckiej Małej Galerii Adam Zagajewski, wybitny poeta kilkakrotnie umieszczany na liście kandydatów do literackiej nagrody Nobla.
Nie było przesady w słowach prowadzącego spotkanie Bogusława Kołcza, który nazwał artystę "instytucją polskiej poezji współczesnej". Jego wrażliwość określiły liczne emigracje. Pierwsza, już w roku urodzin (1945) z rodzinnego Lwowa, potem duchowa, bo jednego z najważniejszych poetów Nowej Fali w 1975 r. objęto zakazem druku. Siedem lat później artysta wyjechał do Paryża, gdzie spędził 20 lat.
- Wtedy wstydziłem się tego, że jestem poetą - wyznaje Adam Zagajewski. - We Francji takiej formy działalności twórczej nie traktuje się poważnie. Paryż mnie nie potrzebował, to raczej ja rozpaczliwie go szukałem. Sytuacja zmieniła się dopiero w USA, gdy zostałem wykładowcą uniwersytetu w Houston. Tam przekonałem się, że środowiska uniwersyteckie czytają poezję.
Na wieczory autorskie polskiego poety przychodziły tysiące słuchaczy. Prawdziwy boom nastąpił po zamachu terrortystycznym na World Trade Center. Wtedy to redaktorzy prestiżowego "New Yorkera" wypuścili na rynek specjane wydanie gazety, w którym zamieścili tylko jeden wiersz. Był to utwór pt. "Spróbuj opiewać okaleczony świat" Zagajewskiego. Szybko stał się tak popularny, że znała go cała Ameryka. Mimo że poeta napisał go półtora roku przed tragedią zainspirowany wspomnieniami z dzieciństwa.
- Z wiekiem przychodzi poczucie, że literatura nie zmieni świata - wyznaje Adam Zagajewski. - Chociaż bez wątpienia poezja była jednym ze strumieni, które przed laty wzmocniły nurt zmian w Polsce.
Adam Zagajewski od 2002 r. mieszka w Krakowie, a do Nowego Sącza przyjechał w ramach XIV Małego Festiwalu Form Artystycznych organizowanego przez Nowosądecką Małą Galerię.
(SZEL)
Adam Zagajewski od 2002 r. mieszka w Krakowie, a do Nowego Sącza przyjechał w ramach XIV Małego Festiwalu Form Artystycznych, (SZEL), "Dziennik Polski" 2006-10-16
Autor: ea