Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Mistrzowie z pogranicza klasyki

Treść

Takiego koncertu, jak wtorkowy występ w Nowym Sączu zespołu Pago Libre z Elisabeth Kulman, nie powstydziłyby się najlepsze sceny muzyczne świata. Międzynarodowa grupa artystów, zaproszona na festiwal przez prof. Helenę Łazarską, zaproponowała zupełnie nowy i świeży repertuar z pogranicza klasyki.



Pomysł ujazzowienia, a właściwie nadania nowego feelingu utworom klasycznym - nie jest nowy - dziś sporo artystów stara sie poprzez fuzję stylów przybliżać klasykę szerokiej widowni. Ale wzięcie na warsztat pieśni Modesta Musorgskiego i absolutnie oryginalna ich aranżacja, to coś zupełnie innego. Międzynarodowa grupa artystów łączy bowiem nie tylko mistrzowską technikę gry na różnorodnym i bogatym instrumentarium, ale i zdolności kompozytorskie, które sprawiają, że dobrze znanym utworom nadają kompletnie nowy wymiar. Autorem aranży jest austriacki skrzypek Tscho Theissing. Poważnym, niekiedy pompatycznym utworom Musorgskiego nadał jazzowy, funkowy, a momentami nawet minimalistyczny charakter.

Autorem sukcesu są jednak wszyscy muzycy. W trakcie koncertu podziwialiśmy niebywałą technikę Rosjanina Arkady'ego Shilklopera, grającego na waltorni, sakshornie i rogu alpejskim. Publiczność absolutnie obezwładniła improwizacja artysty na trombicie - ewenement bodaj w skali światowej. Mistrzowskie popisy austriackiego kontrabasisty, który z powodzeniem mógłby zastąpić całą orkiestrę - nagradzane było okrzykami zachwytu, a eksperymenty z fortepianem Johna Wolfa Brennana (Irlandia/Szwajcaria) - grał i na strunach i na klawiszach - wzbudzały podziw.

Nad tym wszystkim górował nieziemski głos zaproszonej do współpracy przez Pago Libre solistki Staatsoper w Wiedniu - Elisabeth Kulman. Cudowna barwa, kapitalna aktorsko intepretacja i niespotykana u śpiewaczek operowych zdolność do improwizacji! Poza tym uroda i seksapil. Całość była absolutnie wybuchową mieszanką, na którą publiczność festiwalowa reagowała owacyjnie. Koncert zakończył się poźnym wieczorem, oczywiście bisami.

Adrianna Ginał, "Dziennik Polski" 2007-05-24

Autor: ea