Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Mości panowie, na wały!

Treść

Prezydent Nowego Sącza, starosta nowosądecki, marszałek województwa oraz wójtowie gmin Podegrodzia i Świniarska będą zabiegać o budowę drogi od obwodnicy Starego Sącza do skrzyżowania z planowaną obwodnicą północną Nowego Sącza. Ma to być zachodnie obejście miasta, wpisane w sieć obecnie istniejących, budowanych i planowanych połączeń drogowych. W ten sposób Nowy Sącz zyskałby obejście drogowe od strony zachodniej i zostałaby przedłużona na północ marszałkowska trasa wzdłuż wałów Dunajca z planowanymi obwodnicami Stadeł i Podegrodzia w kierunku na Gołkowice i dalej na Zakopane. Porozumienie gospodarzy województwa, miasta, powiatu i gmin, którego głównym konstruktorem jest prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak, reanimuje dawne koncepcje profesora Rudnickiego z Politechniki Krakowskiej. Zgodnie z nimi obwodnica sądecka od strony zachodniej powinna przebiegać wzdłuż Dunajca i stanowić dla niego naturalne, podwyższone i trwałe obwałowanie. Trasa w najmniejszym stopniu koliduje z zabudowaniami, od dawna w planach zagospodarowania przestrzennego rezerwowane są pod nią tereny zarówno na obszarze Podegrodzia, Świniarska, jak i Chełmca, który od kilku lat na wszelkie sposoby próbuje się ratować przed północną obwodnicą Nowego Sącza. Większa jej część ma przechodzić przez tereny zabudowane w Chełmcu. Nie było na to zgody poprzedniego samorządu chełmieckiego, nie ma przyzwolenia na żaden z wariantów także i obecnie. Niedawno zorganizowane w sądeckim ratuszu spotkanie samorządowców z Nowego Sącza, Chełmca, Podegrodzia i Łososiny Dolnej zakończyło się kompletnym fiaskiem. Potwierdziło, że zgoda Nowego Sącza i Chełmca kończy się na poziomie ogólnej woli rozładowania narastającego ruchu drogowego. Kością niezgody jest nadal obwodnica północna. Nowy Sącz jest zdeterminowany budować swój miejski odcinek, choć na razie nie ma na to środków. Jej część w Chełmcu ma realizować Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Nie ruszy z robotą póki Nowy Sącz nie znajdzie pieniędzy i nie rozpocznie swojej części od Zabełcza nad torami kolejowymi i Dunajcem do ulicy Marcinkowickiej. Wstępnie zapowiedziała inwestycję na drugą połowę 2009 roku, ale jednocześnie nieoficjalnie zastrzegła, że wdawanie się w awantury z protestującymi mieszkańcami Chełmca byłoby ostatnią rzeczą, którą by chciała. Obejście zachodnie od Brzeznej w kierunku na Kurów przede wszystkim od razu rozładowuje niedobrą atmosferę wokół inwestycji drogowych na Sądecczyźnie. Bo nie chodzi tylko o obwodnicę północną, ale także o południową od Zawady do Biegonic, która utknęła na etapie rysunków na mapie i problemów z wykupem terenu. W obejściu zachodnim jest atut użyteczności, jednorodności inwestora, pogodzenia wielu interesów, jest więc niepodważalna logika i zdrowy rozsądek. O wejście na rzeczne wały nawoływał nie tylko profesor Rudnicki. Mówili o tym miejscowi samorządowcy i specjaliści od dróg. Przywołanie tej koncepcji przez Ryszarda Nowaka trafia w odpowiedni moment. Po co szamotać się z Chełmcem o obwodnicę północną, skoro jej sądecki odcinek można spróbować podpiąć do trasy stanowiącej naturalne przedłużenie obecnie realizowanego obejścia Starego Sącza z mostem przez Dunajec na wysokości Brzeznej. Obejście to w dalszym etapie zostanie połączone z obwodnicami Stadeł i Podegrodzia w kierunku na Gołkowice, projektowanymi właśnie wzdłuż rzeki. To są inwestycje marszałkowskie. Obejście zachodnie też byłoby realizowane przez tego samego inwestora. W sposób naturalny rośnie więc lobby dla takiego rozwiązania. Widzą w nim interes mieszkańcy gminy Podegrodzie i Chełmiec. Radny Andrzej Bulzak, stwierdził niedawno, że ludzie ze Świniarska za grosze oddaliby grunty nad Dunajcem pod drogę, gdyż boją się wzmożonego ruchu ciężarowego przez centrum miejscowości. - Obejście zachodnie dochodziłoby wzdłuż Dunajca po wałach do sądeckiego odcinka obwodnicy północnej - wyjaśniał nam wczoraj prezydent Ryszard Nowak. - W sposób naturalny wpisywałoby się w system komunikacyjny, niezależnie od tego, co już jest planowane. W ten sposób powstałby objazd Nowego Sącza od strony północnej na szybki skrót wzdłuż rzeki w kierunku południowym z możliwością zjazdu na Limanową i pod sądeckie wzgórze zamkowe do centrum miasta. (WCH) "Dziennik Polski" 04.07.07

Autor: aw