Na razie spokój
Treść
W sobotę piłkarskie derby Nowosądecczyzny
Zaledwie dwa dni dzielą nas od oczekiwanych z ogromnym zainteresowaniem piłkarskich derbów powiatu nowosądeckiego. W sobotę o godz. 17, na murawę stadionu im. Ojca Władysława Augustynka w Nowym Sączu wybiegną jedenastki Sandecji i Kolejarza, by stoczyć zacięty - miejmy nadzieję - bój o trzecioligowe punkty.
Stawka pojedynku jest tym razem wyjątkowo wysoka. Pomijając prestiż, jawiący się przecież jako wartość sama w sobie, gra toczyć się będzie o trzecioligowe punkty, obydwu stronom bardzo potrzebne. Sandecji, by ratować się przed degradacją, Kolejarzowi - by nie osłabić swej pozycji w walce o drugoligowe baraże. Żadnej z drużyn podział punktów nie urządza. Fakt ten z pewnością korzystnie wpłynie na atrakcyjność widowiska. Spodziewać się należy ostrej, bezkompromisowej walki o pełną pulę.
- W ekipie panuje spokój, a po południu zawodnicy z kadry pierwszego zespołu przeprowadzili normalny trening, w którym wziął udział również leczący przez minione trzy tygodnie kontuzję Tomek Szczepański - informuje Witold Wąsik, członek Komisji Rewizyjnej klubu z nowosądeckiej ulicy Kilińskiego. - Nie oznacza to, że weźmie udział w sobotnich zawodach. O jego ewentualnej gotowości zadecydują trener Artur Sejud oraz dr Stefan Zdeb. Na pewno zagrają natomiast Bartłomiej Damasiewicz i Michał Gryźlak, mający za sobą przymusową pauzę za nadmiar żółtych kartek. W zajęciach nie uczestniczył natomiast Paweł Leśniak. Zawodnik ten powołany został do kadry narodowej U 18 i wystąpił przez 90 min w jej barwach w zremisowanym 1-1 meczu z nowym brazylijskim zaciągiem Pogoni Szczecin. Dzisiaj zagra w spotkaniu z Niemcami, ale w sobotę będzie już w Nowym Sączu. W naszym mieście nie było w środę ponadto Pawła Kozuba. Zawodnik ten, mający już podpisany kontrakt z Legią, przebywał na testach w Amice Wronki, klubu, do którego być może zostanie przez warszawiaków wypożyczony. Również i jego będzie jednak mógł wziąć pod uwagę trener Sejud przy ustalaniu składu na potyczkę z Kolejarzem.
Wczoraj, w godzinach przedpołudniowych zawodnicy z Sandecji II spotkali się z reprezentacją polskich strażników więziennych, przygotowujących się do mistrzostw Europy. Mecz zakończył się remisem 1-1, przy czym gola dla gospodarzy zdobył Szymon Mordarski.
Nastrój spokojnego raczej wyczekiwania opanował również w obóz Kolejarza. Podobnie, do swych kolegów z Sandecji zawodnicy ze Stróż również normalnie wczoraj trenowali, przy czym kierownictwo klubu czyni wszystko, by nie podgrzewać atmosfery.
- Wiadomo, że dla niektórych naszych graczy, którzy są wychowankami Sandecji, sobotnie spotkanie będzie miało szczególne znaczenie, ale staramy się przekonać ich, by podeszli do niego jak do każdego innego meczu - zapewnia Grzegorz Kogut, menedżer Kolejarza. - Z miejsc zajmowanych w tabeli wnioskować można, że jesteśmy faworytami, ale przecież stara to prawda, że derby rządzą się własnymi prawami. Nieoczekiwanego rozstrzygnięcia nie sposób wykluczyć. Z graczy mających ostatnio kłopoty ze zdrowiem Bogdan Petrović tylko truchtał i z tego co mi powiedział trener Mirosław Hajdo wnioskuję, że w meczu z Sandecją jeszcze nie wystąpi. Podobnie, jak i Darek Frankiewicz. Dzisiaj ustalę z doktorem Szymoniakiem termin operacji więzadeł krzyżowych naszego rozgrywającego. Bez żadnych ograniczeń ćwiczył natomiast Adrian Basta, któremu wystarczył dzień odpoczynku, by zregenerować skręconą w potyczce z Wisłą II kostkę. Podsumowując: chłopcy zdają sobie sprawę ze stawki pojedynku i wiedzą, że czeka ich niełatwe zadanie. Ja jednak mam nadzieję, że bez względu na końcowy wynik, derby upłyną w spokojnej, sportowej atmosferze.
(DW) , "Dziennik Polski" 2007-05-24
Autor: ea