Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Najpierw referendum

Treść

Lekarze domagają się wyższych zarobków.
Lekarze sądeckiego szpitala wypowiedzą się w referendum na temat przystąpienia do planowanego ogólnopolskiego strajku.



Jutro w Warszawie odbędzie się zebranie Zarządu Ogólnopolskiego Związku Lekarzy, w którym weźmie udział dwóch sądeckich delegatów. Wówczas ma zostać ustalony termin protestu i powołany krajowy komitet strajkowy. Będzie on prowadzić rozmowy z ministrem zdrowia Zbigniewem Religą dotyczące podwyżek wynagrodzenia lekarzy.

Jak nam powiedział Zbigniew Moroz, przewodniczący Zarządu Okręgowego Związku Zawodowego Lekarzy w sądeckim szpitalu, referendum przeprowadzone będzie po ustaleniu daty ogólnopolskiego strajku. Do związku należy ponad 80 lekarzy różnych specjalności. Ma więc nadzieję, że poprą oni tę formę protestu. Strajk będzie mieć charakter ostrego dyżuru.

- Oznaczać to będzie, że na oddziały przyjmowani będą pacjenci tylko w stanach zagrożenia życia - powiedział wczoraj "Dziennikowi Polskiemu" doktor Zbigniew Moroz. - Osoby z innymi przewlekłymi schorzeniami będą mogli zgłaszać się do szpitalnego oddziału ratunkowe, bądź do pogotowia.

- Oznaczać to będzie, że na oddziały przyjmowani będą pacjenci tylko w stanach zagrożenia życia - powiedział wczoraj "Dziennikowi Polskiemu" doktor Zbigniew Moroz. - Osoby z innymi przewlekłymi schorzeniami będą mogli zgłaszać się do szpitalnego oddziału ratunkowe lub pogotowia.

- Oznaczać to będzie, że na oddziały przyjmowani będą pacjenci tylko w stanach zagrożenia życia - powiedział wczoraj "Dziennikowi Polskiemu" doktor Zbigniew Moroz. - Osoby z innymi przewlekłymi schorzeniami będą mogli zgłaszać się do szpitalnego oddziału ratunkowe lub pogotowia. Niewykluczone, że przesuną się też terminy planowanych zabiegów. Dla lekarza specjalisty żądamy wynagrodzenia w wysokości trzech średnich krajowych, dla młodszego lekarza dwóch średnich krajowych, w przypadku pracy kontraktowej 100 złotych za godzinę (brutto). Zdajemy sobie sprawę, że lekarze, którzy pełnić będą dyżury w szpitalnym oddziale ratunkowym w okresie strajku, będą mieć zdecydowanie więcej pracy. Być może dyrekcja szpitala podwoi obsadę.

Lekarze stawiają sprawę na ostrzu noża. Zapowiadają, że nie ustąpią. Zbigniew Moroz nie ukrywa, że jeśli sądeccy lekarze przystąpią do strajku, to ich protest trwać będzie do momentu, kiedy pojawią się konkretne efekty rozmów w Ministerstwie Zdrowia.

O planach strajkowych wie dyrektor sądeckiego szpitala Artur Puszko, ale podchodzi do nich z dystansem: - Jeśli dojdzie do strajku, będzie to akcja popierająca działania ogólnopolskie. Chciałbym jednak uspokoić pacjentów. Na pewno otrzymają pomoc medyczną. Mamy zawarte kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia, więc szpital nie może pozwolić sobie na to, by nie przyjmować pacjentów. Doskonale rozumię żądania płacowe lekarzy, których pracodawcą jest szpital. My otrzymujemy pieniądze z NFZ, a on z Ministerstwa Zdrowia. Jeśli tylko spłyną stamtąd pieniądze na podwyżki dla lekarzy, natychmiast je im wypłacam.

(MIGA), "Dziennik Polski" 2007-04-19


Autor: ea