Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Negocjacje w szpitalu

Treść

Za tydzień kolejne rozmowy


- Jest szansa, że uda się spełnić żądania pielęgniarek o zakup sprzętu, który może ułatwić im pracę - mówi Artur Puszko, dyrektor sądeckiego szpitala. Wczoraj rozmawiał z przedstawicielkami Zakładowej Organizacji Związku Pielęgniarek i Położnych w Nowym Sączu.



Pozostaje ona w sporze zbiorowym z pracodawcą od kilku dni. Sądeckie pielęgniarki i położne, podobnie jak ich koleżanki z całej Polski walczą m. in. o wyższe zasadnicze uposażenie - do 3 tys. zł, włączenia dodatku do podstawy ich zarobków, a także wyposażenia stanowisk pracy w sprzęt do podnoszenia i przenoszenia pacjentów, pozwalający usprawnić ich pracę.

Do rozmów z dyrektorem Arturem Puszko usiadły wczoraj przewodnicząca organizacji Anna Gajzler Mokrzcka i zastępczynie Małgorzata Salamon i Bożena Siedlarz.

- Negocjacje były trudne - opowiada Anna Gajzler Mokrzycka. - Dyrektor przedstawił nam sytuację finansową zakładu oraz przygotowane wyliczenia, gdy omawialiśmy jeden z naszych punktów żądań dotyczący podwyżek zarobków. Musimy się teraz z nimi szczegółowo zapoznać. Poruszaliśmy też kwestię wyposażenia naszych stanowisk pracy w specjalistyczny sprzęt do przenoszenia pacjentów. Dyrektor Puszko był przychylnie nastawiony do tego zagadnienia. Niewykluczone, że ten problem uda się pomyślnie załatwić. Uzgodniliśmy także termin następnego spotkania. Odbędzie się ono w czwartek.

45 sądeckich pielęgniarek i położnych wybiera się także w przyszłym tygodniu do Warszawy, by wziąć udział w planowanej demonstracji. O takiej formie protestu zdecydował Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Demonstracja ma odbyć się we wtorek. (MIGA)

Autor: ea