Nie pójdą na bruk
Treść
Jedenastu osadzonych z Zakładu Karnego w Nowym Sączu odebrało wczoraj dyplomy ukończenia kursu brukarza. Więźniowie zdobywali kwalifikacje zawodowe przez trzy miesiące, a egzamin praktyczny zdali przed państwową komisją Cechu Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości.
Zaliczyli go na piątkę, układając kostkę brukową na terenie więzienia.
- Ten kurs ma ułatwić osadzonym zdobycie pracy po wyjściu na wolność - mówi Zbigniew Kukla, wychowawca w Dziale Penitencjarnym Zakładu Karnego w Nowym Sączu. - Pomaga im w tym Fundusz Pomocy Postpenitencjarnej, przy czym od jakiegoś czasu odchodzi się od praktyki prostego wypłacania pieniędzy osadzonym. Stawia się raczej na wykształcanie w nich umiejętności, które pomogą im się odnaleźć i rozpocząć normalne życie.
Kurs realizowany był przy współpracy z Jackiem Olechem z OHP. Stworzono program kształcenia obejmujący zarówno zajęcia z teorii jak i praktykę. Realizacja projektu kosztowała 19 tys. zł. Osadzonym kupiono ubrania robocze i narzędzia do pracy.
- Wybór kierunku kształcenia nie był przypadkowy - dodaje Zbigniew Kukla. - Poprzedziła go analiza lokalnego rynku pracy. Dzięki niej wybraliśmy zawód, na który jest szczególnie duże zapotrzebowanie.
Co istotne, na dyplomach wręczonych uczestnikom kursu nie ma adnotacji, że był on prowadzony za więziennym murem, więc po wyjściu na wolność brukarze będą mieli takie same szanse na zdobycie pracy jak kandydaci, którzy nie mieli dotąd kolizji z prawem.
(SZEL), "Dziennik Polski" 2007-01-12
Autor: ea