Nie przestraszyli się
Treść
Cracovia - Kolejarz Stróże 2-3 (0-0)
Bramki dla Kolejarza: Łukaczyński, Petrović, Znamirowski
Kolejarz: Pyskaty - A. Basta, Berliński, Szczepanik, Walęciak - Mielec, Trela, Łukasik (46 Łukaczyński), Frankiewicz (50 D. Basta) - Petrović (70 Biernacki), D. Basta (46 Znamirowski).
Ogromną, jakże miłą niespodziankę sprawili swym kibicom piłkarze Kolejarza, wygrywając w Krakowie z Cracovią, w której szeregach wystąpiło ośmiu graczy z pierwszoligowego zespołu. Zwycięstwo odniesione zostało co prawda w sparingu, w trakcie którego trenerzy koncentrują się raczej na taktycznych i kadrowych eksperymentach, aniżeli na wyniku, zważywszy jednak na rywala, sukcesu nie sposób nie docenić.
Stróżanie zaimponowali nie tylko ambicją i wolą walki, ale i, a może przede wszystkim, skutecznością. Zdobycie trzech bramek w tyluż kwadransach ma swoją wymowę. Strzelecką niemoc przełamał Serb Bogdan Petrović, a swoje gole dołożyli Łukaczyński i Znamirowski, zatem gracze, którzy nie zwykli dotąd specjalizować się w pokonywaniu bramkarzy rywali. Nic zatem dziwnego, że po zawodach trener trzecioligowców Janusz Pawlik miał powody do satysfakcji, choć zauważył w postawie swych podopiecznych pewne niedostatki.
W środę Kolejarz prawdopodobnie zmierzy się o godz. 10 w Grybowie z GKS BOT II Bełchatów, po czym uda się na tygodniowy obóz do Zakopanego.
(DW)
Dobra postawa nabytków
Janusz Pawlik: - Trudno nie być zadowolonym, kiedy wygrywa się z pierwszoligowcem. Nie przeceniam jednak tego sukcesu, zdając sobie sprawę, że w grach kontrolnych nie dąży się do zwycięstwa za wszelką cenę. Niemniej cieszę się, że z bardzo korzystnej strony zaprezentowali się piłkarze pozyskani właśnie do zespołu. Znakomicie na pozycji stopera radził sobie Rafał Berliński, który wydaje się być znaczącym wzmocnieniem naszej defensywy. Bramkę strzelił, popisując się jednocześnie kilkoma ciekawymi zagraniami, wracający po odbyciu służby wojskowej Łukasz Znamirowski. W ataku brylował natomiast Bogdan Petrović. Ten niegdysiejszy król strzelców serbskiej drugiej ligi jakoś nie mógł odnaleźć się w Kmicie Zabierzów, z którego został wypożyczony. Tymczasem już w pierwszym występie w barwach Kolejarza zdobył gola, dając nam nadzieję na to, że znaleźliśmy wreszcie właściwego człowieka do wykańczania ofensywnych akcji swych partnerów. Przeciwko Cracovii nie mógł wystąpić narzekający na naciągnięcie mięśnia czworogłowego Jano Frohlich. Zaleciłem mu więc dwa dni odpoczynku. Nie zagrał też mający skręcona nogę Mateusz Kowalski, a w trakcie sparingu kontuzji kolana nabawił się Dariusz Frankiewicz. O tym, na ile poważny jest to uraz, przekonamy się po wykonaniu prześwietlenia. (DW), "Dziennik Polski" 2007-01-29
Autor: ea