Nie przyznają się do winy - Halemba
Treść
Robert K., sztygar z kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej, jest drugim zatrzymanym w związku z ubiegłorocznym wypadkiem w kopalni, w którym zginęło 23 górników. Mężczyzna odpowie za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób i straty materialne w wielkich rozmiarach.
Do drugiego zatrzymania w związku z listopadową tragedią w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej doszło wczoraj rano. 28-letni Robert K. to pracownik działu wentylacji kopalni - sztygar zmianowy, który odpowiadał za wentylację odcinka, na którym pracowali górnicy. Podobnie jak zatrzymany dzień wcześniej Stanisław B., pracownik firmy "Mard", odpowiadał więc za bezpieczeństwo pracujących pod ziemią górników. - Mężczyzna odpowie za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób i straty materialne w wielkich rozmiarach. Grozi za to kara do ośmiu lat więzienia - powiedział nam prokurator Michał Szułczyński.
Obaj podejrzani nadzorowali pracę górników na porannej zmianie "A", która wyjechała na powierzchnię. Do tragedii doszło na następnej zmianie "B". - Obie te osoby wiedziały o zagrożeniu, jednak nie zdecydowały o przerwaniu prac - podkreślił Szułczyński. Zdaniem prokuratury, obaj mężczyźni musieli mieć świadomość, że prowadzenie prac w wyrobisku było niebezpieczne - rejon był zagrożony wybuchem pyłu węglowego, kilkakrotnie nie zareagowali też na wyłączenia prądu spowodowane wysokim stężeniem metanu. W takiej sytuacji powinni wycofać załogę z zagrożonego rejonu. Pozwalając górnikom na pracę, nie dopełnili swoich obowiązków i narazili pracowników na niebezpieczeństwo oraz mogli doprowadzić do dużych strat materialnych.
Prokurator Szułczyński stwierdził, że żaden z zatrzymanych nie przyznał się do stawianych zarzutów. Stanisław B. zdecydował się jednak złożyć obszerne wyjaśnienia. Robert K. odmówił składania zeznań. Wczoraj gliwicki sąd przychylił się do wniosku prokuratury i aresztował Stanisława B. na trzy miesiące. Podobnie stało się w przypadku Roberta K.
Oprócz prokuratury sprawę bada komisja powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego. Najbliższe posiedzenie komisji zostało zaplanowane na jutro. Dotąd eksperci potwierdzili fakt naruszania przepisów bhp w kopalni.
Marcin Austyn, "Nasz Dziennik" 2007-02-15
Autor: ea