Niespodziewana porażka
Treść
KS Biało Czarni - RK Mosina Poznań 7-27 (7-17)
Punkty: Zając 7
Biało Czarni: Marcin Uryga, Mariusz Barnaś, Marcin Owsiany, Daniel Machowski, Bartosz Socha, Tomasz Kutyba, Artur Stawiarski, Maksymilian Stawiarski, Dominik Sromek, Krystian Ozga, Damian Zając, Grzegorz Goliński, Marek Wiewióra, Rafał Kurnyta, Tomasz Smoleń.
Sądeccy rugbiści rozpoczęli mecz na stadionie KS Dunajec Nowy Sącz od mocnego uderzenia. Gospodarze przeprowadzili kilka dobrych akcji, a w ósmej minucie Damian Zając zdobył za przyłożenie 5 punktów, a kolejne dwa dołożył po podwyższeniu. Wydawało się, że sądeczanie ograją rywali. Do 20 minuty mecz toczył się pod ich dyktando. Prowadzenie zbytnio jednak uśpiło zespół i zawodnicy zaczęli popełniać proste błędy. Natychmiast wykorzystali to rywale, odrabiając straty.
- Zaczęliśmy grać źle, a przy tym traciliśmy wiele piłek - opowiada Tomasz Kutyba. - W końcu gra przeniosła się na nasze pole punktowe, a rywale mieli aż 5 młynów, które przyniosły im punkty. Kiedy zrobiło się 7-5 dla Biało Czarnych nerwy dały znać o sobie. Pojawiły się kolejne błędy, które bezlitośnie wykorzystali rywale i objęli do przerwy prowadzenie 17-7.
Po przerwie sądeczanie próbowali odrabiać straty. Zawodnicy starali się indywidualnie zdobywać pole i punkty, ale jak się okazało to była zła droga. Zawodnicy RK Mosina czyhali na błędy gospodarzy. Dwa razy wykorzystali lukę w obronie Biało Czarnych, doprowadzając do przyłożenia.
- Przegraliśmy mecz sami ze sobą - dodał Tomasz Kutyba. - Przy tak dużej liczbie błędów nie da się ograć rywala. Inny powód to brak naszego trenera Tadeusz Janika, który potrafił ustawić zespół i przygotować do meczu. Przed sezonem rozegraliśmy bardzo mało sparingów. Niestety nie mamy swojego stadionu i nie ma gdzie zaprosić rywali. Po długiej przerwie, spowodowanej kontuzją, zagrał wreszcie Dominik Sromek.
W kolejnym meczu sądeczanie zagrają z drugą drużyną mistrza Polski Budowlanymi Łódź. Faworytem spotkania i to zdecydowanym są rywale. (JEC)
Autor: ea