Nowa karetka to nie fanaberia
Treść
Danuta Cabak Fiut, dyrektorka Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego, znów zabiega u samorządowców w regionie o pieniądze na nową karetkę reanimacyjną. Wsparcie zadeklarował już powiat nowosądecki. W początkach br. szefowa pogotowia rozesłała do gmin w powiecie pisma z prośbą o dofinansowanie zakupu nowej karetki. Nie jest to mały wydatek. Trzeba zebrać na nią, w wersji tzw. podstawowej, 250 tys. zł. Samorządy już nieraz, jeśli było je oczywiście na to stać, odpowiadały na apel sądeckiego pogotowia i angażowały się w zakup ambulansów, które znacznie częściej trzeba wymieniać. Pomagała m.in. Rada Miasta Nowego Sącza, pieniądze na zakup karetki czy specjalistycznego sprzętu medycznego przekazywały także gminy Łososina Dolna, Krynica. Zakup nowej karetki nie jest żadną naszą fanaberią - wyjaśnia dyrektor Cabak Fiut. - Sądecczyzna jest specyficznym terenem ze względu na jej ukształtowanie. Samochody zużywają się w związku z tym znacznie szybciej niż w innych regionach kraju, gdzie drogi są płaskie. Co rusz wypada nam z grafiku jakieś auto, bo wymaga naprawy. Nowe karetki dostajemy z puli rządowej niestety nie tak często, jakbyśmy tego chcieli. Pieniędzy wystarcza praktycznie na bieżącą działalność pogotowia, na pensje dla pracowników i zespołów medycznych oraz niezbędne leki. Dlatego też od wielu lat prosimy samorządy o finansowe wsparcie. Te które mogą nam pomóc, czynią to i jesteśmy im za to ogromnie wdzięczni. Przyznam, że przykro jest mi ciągle zwracać się do nich o pieniądze, ale nie mam innego wyjścia. Sądeckie pogotowie musi w tym roku wymienić przynajmniej jedną karetkę wypadkową, która przejechała ponad 450 tys. km. Może ona być traktowana jeszcze jako rezerwowa. Danuta Cabak Fiut zwróciła się o pomoc m.in. do władz Starego Sącza, Łącka, Podegrodzia, Chełmca. Powiat sądecki zadeklarował pomoc w kwocie 50 tys. zł - dodaje szefowa pogotowia. - Jestem po rozmowach z wójtem Franciszkiem Młynarczykiem, który obiecał nam jakieś wsparcie. Odbyłam je także z burmistrzem Starego Sącza Marianem Cyconiem. Natomiast nie zdecydują się na to raczej gminy Podegrodzie i Chełmiec. Oczywiście będę pukać o pieniądze również u prezydenta Nowego Sącza, bo 60 proc. wyjazdów karetek do pacjentów wykonujemy w mieście. Jeśli nie uda się nam zebrać takie kwoty, to będziemy chyba zmuszeni wziąć karetkę w leasing, ale jest to ostateczność. (MIGA) "Dziennik Polski" 02.07.07
Autor: aw