Przejdź do treści
Przejdź do stopki

NOWY SĄCZ/KRAKÓW. Kandydat zaopiniowany

Treść

Zgromadzenie prokuratorów przy Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie zaopiniowało wczoraj pozytywnie kandydaturę Artura Szmyda na stanowisko prokuratora rejonowego w Nowym Sączu. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie jednak minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro.

Artur Szmyd kieruje od ponad dwóch lat Prokuraturą Rejonową w Muszynie. Zgromadzenie w tajnym głosowaniu pozytywnie zaopiniowało przedłożony wniosek. Teraz wraz z pozytywnymi opiniami zgromadzenia oraz prokuratora apelacyjnego zostanie on przesłany do ministerstwa sprawiedliwości.

W gronie trójki kandydatów, których prokurator okręgowy w Nowym Sączu, Zdzisław Bocheński, brał pod uwagę, znaleźli się również: Janina Tomasik, prokurator rejonowy w Limanowej oraz prokurator Piotr Kapustka, pracujący w Wydziale Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

- Spośród tych trzech kandydatur, po gruntownym zastanowieniu się wybrałem Artura Szmydę - powiedział wczoraj "Dziennikowi Polskiemu" Zdzisław Bocheński. - Od ponad dwóch lat kieruje, z doskonałymi zresztą efektami muszyńską prokuraturą. Jednostka ta osiąga, w mojej opinii oraz Prokuratury Apelacyjnej jedne z najlepszych wyników w Małopolsce. Jego predyspozycje zawodowe, dobra organizacja pracy, a przede wszystkim doświadczenie na kierowniczym stanowisku spowodowało, że był on jednym z głównych kandydatów, branych przeze mnie pod uwagę, jako następca prokuratora Górskiego. Dzisiaj za jego kandydaturą opowiedziało się 41 prokuratorów, dwóch było przeciwnych, a jeden oddał głos nieważny. Co się zaś tyczy kandydatury prokurator Tomasik zdecydowałem, że jej odejście z tej jednostki wpłynęłoby niewątpliwie na efekty pracy tamtejszej prokuratury, osiągającej również bardzo dobre wyniki. W tzw. rezerwie kadrowej przewidywana jest ona w przyszłości do przejścia na inne stanowisko. Natomiast Piotra Kapustkę przewidywałbym jako prokuratora, który pokieruje jednostką w Muszynie.

Artur Szmyd był pierwszym szefem prokuratury na Sądecczyźnie, który wydawał zgody na publikacje w mediach wizerunków pijanych kierowców, zatrzymywanych przez policję. Zanim zaczął kierować jednostką w Muszynie pracował w Prokuraturze Okręgowej w Nowym Sączu, najpierw w Wydziale Śledczym, a później Wydziale Nadzoru nad Postępowaniem Przygotowawczym.

- Jeśli zgromadzenie życzy sobie mojej osoby na stanowisku prokuratora rejonowego w Nowym Sączu, jestem do dyspozycji - mówi Artur Szmyd. - Nie ukrywam, że jest to większa odpowiedzialność, większy stres, ale też i więcej zadań. Postaram się im sprostać. (MIGA) , "Nasz Dziennik" 2006-10-27

Autor: ea