Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Obwodnicą 30 km na godzinę!

Treść

Oddana po opóźnieniach z odbiorem technicznym jedna jezdnia obwodnicy wschodniej Nowego Sącza stała się postrachem kierowców, choć miała ułatwić przejazd przez miasto. Podobnie jest na ciasnym skrzyżowaniu ulic Kolejowej i Nawojowskiej. W sobotę w godzinach popołudniowych doszło do kolejnej kolizji na skrzyżowaniu ulic Rejtana, Grodzkiej i Nawojowskiej w Nowym Sączu. Powodem - jak to najczęściej się zdarza - było nieuszanowanie pierwszeństwa przejazdu na dość trudnym dla kierowców skrzyżowaniu. Wyszli z tej kolizji bez większego szwanku, ale pojazdy zostały poważnie uszkodzone. Niezbędna była pomoc strażaków, by z drogi usunąć rozbite auta i wycieki oleju. Tydzień wcześniej w wyniku podobnego zderzenia zniszczone zostały dwa samochody na niedalekim skrzyżowaniu pod hotelem Orbis, gdzie kierowca spoza Nowego Sącza, jadąc alejami Batorego, mimo znaków stop, nie uszanował pierwszeństwa przejazdu samochodu przecinającego aleje ulicą Limanowskiego. To tylko dwa z wielu przykładów zderzeń i stłuczek, których ofiarami padają kierowcy na terenie miasta, a z którymi na co dzień mają do czynienia sądeccy policjanci i strażacy. Jeśli kończy się na rozbiciu aut, to zdarzenia stają się incydentem statystycznym i wszyscy o nich zapominają. Nie zmienia to jednak faktu, że Nowy Sącz robi się miastem niebezpiecznych skrzyżowań. I co gorsze, nowe inwestycje, nawet te sztandarowe, o których opowiadają władze przez całą kadencję, nie poprawiają sytuacji, a wręcz ją pogarszają. Na źle wyprofilowanym łuku ukończonej już w niepodległej ojczyźnie alei Piłsudskiego przed wiaduktem kolejowym trzeba było ustawić ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę, żeby się kierowcy nie pozabijali o filary. Niewiele dobrego można powiedzieć o skrzyżowaniu, jakie niespełna dwa lata temu powstało po przedłużeniu ulicy Kolejowej w kierunku Gorzkowa. Jest ciasne, z trzech stron obudowane domami i skarpami ziemi, z ograniczoną widocznością, z wąskimi wylotami jezdni. Jednymi z najgroźniejszych są niedawno wykonane skrzyżowania ulicy Pieczkowskiego z Prażmowskiego i Sucharskiego oraz tej samej ulicy Pieczkowskiego z Barską. Ulica Pieczkowskiego zaczyna się ostrym skrętem z mostu pod kątem 90. stopni, potem prowadzi ostrymi zakrętami do przecięcia z ulicą Barską. To ostatnie jest tak groźne, że w obawie przed tragicznymi zderzeniami, na przelotowej przecież trasie mającej pierwszeństwo przejazdu, najpierw namalowano leżące trupy dla odstraszenia, a następnie ograniczono prędkość do 30 km na godzinę. Szykowana z niezwykłą determinacją obwodnica północna Nowego Sącza od Zabełcza do ulicy Marcinkowickiej i dalej przez Chełmiec ma mieć według ostatnich ustaleń jedną jezdnię szerokości przedłużenia ulicy Kolejowej. W zarządzie dróg tablic z ostrzeżeniami zabraknie. (WCH) "Dziennik Polski" 2007-08-20

Autor: wa