Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Odeszli 2006, cz. III

Treść

Jadwiga Kowalczyk (20 września 1935 - 8 października 2006)

Wieloletnia nauczycielka I Liceum Ogólnokształcącego w Limanowej. Urodziła w Naprawie (powiat suski). W 1953 r. ukończyła LO w Jordanowie, a w 1958 r. studia na wydziale filologii polskiej UJ z nagrodą rektora "za przodownictwo w nauce i chlubne ukończenie studiów". Rok później rozpoczęła pracę nauczycielską w limanowskim LO. W 1995 r. przeszła na emeryturę. Była wieloletnią przewodniczącą Zespołu Samokształceniowego Polonistów rejonu Limanowej, Mszany Dolnej i Tymbarku. W trakcie swojej pracy dydaktycznej otrzymała wiele nagród i odznaczeń.

Była nietuzinkową polonistką, mająca swoje poglądy, którym wierna była do końca. Była nauczycielem wymagającym i lubiącym młodzież, która jej zaangażowanie docenia z perspektywy lat. Autorytet w sprawach wychowawczych, dbający także o honor nauczyciela. Umiała cieszyć się z sukcesów swoich uczniów. Bardzo szybko wyławiała humanistyczne talenty. W jej pojęciu ówczesna "dwója" miała być zachętą do nauki, a nie sposobem na pogrążenie ucznia. Po to "narzędzie moblizacji" sięgała rzadko. Zachęcała też młodzież do kontaktu z teatrem, a wybierając sztuki ambitne zmuszała ją do intelektualnego wysiłku.

Zofia Łubieńska (17 września 1904 - 5 grudnia 2005)

Emerytowana nauczycielka II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej przeżyła 101 lat. W latach 1920-25 ukończyła sądeckie Seminarium Nauczycielskie. Przez czterdzieści kilka lat pracowała jako pedagog, m.in. na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej: w Baranowiczach, Łucku i Równem, a później również w Krośnie, Przyszowej, Podegrodziu i w Nowym Sączu. Tutaj znana była jako nauczycielka wychowania fizycznego w Państwowym Liceum Pedagogicznym i w II Liceum Ogólnokształcącym, gdzie spędziła ostatnią dekadę swojej zawodowej kariery. Była niezwykle lubiana przez uczniów oraz koleżanki i kolegów. Trzy jej siostry także pracowały z młodzieżą. Zofią Łubieńską w ostatnich latach życia opiekowały się Teresa Burnagiel i jej córka Ewelina.

Stanisław Mirek (22 października 1937- 4 października 2006)

Działacz sportowy, miłośnik m.in. saneczkarstwa, hokeja na ludzie i piłki nożnej, prezes tamtejszego Klubu Olimpijczyka. Przez wiele lat również korespondent "Dziennika Polskiego", autor tekstów, relacji z meczów, rozmów z ciekawymi ludźmi.

Urodził się w Starym Sączu. W młodości grał w piłkę nożną i uprawiał saneczkarstwo. Był absolwentem UJ. Pracę zawodową rozpoczął w administracji państwowej w Urzędzie Powiatowym w Nowym Sączu. W rodzinnym mieście przez jakiś czas pełnił funkcję przewodniczącego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Później to samo stanowisko zajmował w Krynicy. Był też zastępcą dyrektora Wydziału Kultury Fizycznej i Turystyki Urzędu Wojewódzkiego w Nowym Sączu, a także szefem krynickiego Centralnego Ośrodka Sportu. Kierował Zarządem Wojewódzkim Szkolnego Związku Sportowego w Nowym Sączu. Piastował też godność wiceprzewodniczącego Polskiego Związku Sportów Saneczkowych.

Od kilkudziesięciu lat Stanisław Mirek mieszkał w Krynicy-Zdroju. Tam angażował się w działalność społeczną w KTH. Chodził na wszystkie mecze drużyny hokejowej. Był jednym z założycieli i prezesem Klubu Olimpijczyka. W ostatnich tygodniach życia przygotowywał się do przyjęcia pamiątek po Jerzym Wojnarze, znakomitym saneczkarzu, której to uroczystości już nie doczekał.

Był też Stanisław Mirek dziennikarzem. Od wielu lat współpracował z naszą redakcją. Napisał sporo tekstów, pomagał w zbieraniu informacji na temat wydarzeń sportowych, podpowiadał tematy.

Tadeusz Obrzud (26 października 1930 - 5 kwietnia 2006)

Nauczyciel, wychowawca młodzieży, działacz sportowy, sędzia narciarski. Absolwent Liceum Pedagogicznego w Starym Sączu i krakowskiej AWF. Jako nauczyciel pracował najpierw w Bukowcu i w Mystkowie. Później trafił do Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych w Zamościu. Od 1952 do 1963 r. był wychowawcą w Państwowym Domu Młodzieży w Nowym Sączu, a następnie kierował internatem w Zasadniczej Szkole Zawodowej Centralnego Związku Spółdzielczości Pracy w Starym Sączu. W latach 70. przez kilka lat pełnił funkcję urzędującego wiceprezesa Rady Wojewódzkiej Zrzeszenia Ludowe Zespoły Sportowe w Nowym Sączu. Potem wrócił do Starego Sącza, gdzie przez trzynaście lat, do roku 1991, kiedy przeszedł na emeryturę, prowadził Internat Zespołu Szkół Zawodowych im. Władysława Orkana.

Jego koledzy mówią, że to coraz rzadziej spotykany w dzisiejszych czasach typ społecznika, który lubił być ciągle w ruchu. W latach 50.i 60. był świetnym lekkoatletą, jednym z najlepszych w Polsce sprinterów w LZS. Znakomicie biegał zwłaszcza na 100 i 200 metrów. Zdobywał medale w zawodach rangi międzynarodowej. Bardzo dobrze grał w piłkę nożną. Przez wiele lat bronił bramki LKS Barciczanka w rodzinnej miejscowości. Później długi czas kierował tym klubem, którego członkowie obdarowali Go zaszczytnym tytułem Honorowego Prezesa.

Jego pasją było narciarstwo. Działał w strukturach Polskiego Związku Narciarskiego, kierował sądeckim Podokręgiem. Jako sędzia przez pół wieku nie opuścił chyba ani jednych zawodów na Sądecczyźnie

"Dziennik Polski" 2006-10-31

Autor: ea