Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Odszedł kronikarz grodu

Treść

Ś.p. Mieczysław Smoleń (17 stycznia 1932 - 18 stycznia 2007)

Wczoraj zmarł Mieczysław Smoleń, historyk i kronikarz dziejów Nowego Sącza. Otoczony powszechnym szacunkiem odszedł dwie godziny po swoich 75 urodzinach.

2 stycznia, pozornie w znakomitej formie, pełen charakterystycznej dla siebie energii, zgłosił się do szpitala na rutynowe badania. Nigdy go już nie opuścił.

Ś.p. Mieczysław Smoleń przyszedł na świat w Lipnicy, miejscowości położonej na terenie obecnej gminy Korzenna. Po ukończeniu I Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Sączu, następnie Studium Nauczycielskiego, podjął studia wyższe na Uniwersytecie Warszawskim, który opuścił z dyplomem mgr. socjologii w 1968 roku. Znacznie wcześniej, bo już na początku lat 50. wieku minionego, uczył w lipnickiej szkole podstawowej, by w 1952 r., na przeszło półwiecze związać się z nowosądeckim ratuszem. Został kierownikiem Wydziału Kultury Prezydium Powiatowej Rady Narodowej. Mówiło się o Nim, że był prawą ręką Kazimierza Węglarskiego i Janusza Pieczkowskiego, twórców słynnego eksperymentu sądeckiego. Nie podlega żadnej wątpliwości, że to właśnie Pan Mieczysław w znaczący sposób przyczynił się do efektywnego wdrażania go w życie.

Po nie trwającym zbyt długo flircie z Miejską Biblioteką Publiczną, kolejnym etapem w zawodowej aktywności Odeszłego było kierowanie w latach 1976-1994 działalnością Miejskiego Ośrodka Kultury. Jakże wiele mają Mu do zawdzięczenia młodzi, szukający swej artystycznej drogi sądeczanie, ileż imprez ze sztuką w tle przygotował. To przecież Jego dziełem była m.in. historyczno-patriotyczna oprawa uroczystości związanych z 700-leciem Królewskiego Grodu nad Dunajcem.

Od 1992 r. Mieczysław Smoleń był sekretarzem Komitetu Redakcyjnego "Rocznika Sądeckiego", z którym tak naprawdę utożsamił się w 1958 r. I w tej dziedzinie wyróżniała Go nieprawdopodobna wręcz pracowitość, skrupulatność, rzetelność. Współpracujący z Nim ludzie podkreślają rzadko dzisiaj spotykaną, emanująca zeń życzliwość dla bliźnich. Jego "rocznikową" domeną stało się prowadzenie sądeckiego kalendarium". Ostatni w nim zapis, poczyniony ręką Zmarłego nosi datę 31 grudnia 2006 r. Rzec więc można, że misję wypełnił do ostatka.

Ś.p. Mieczysław Smoleń ma swym dorobku kilka publikacji książkowych. Do najważniejszych należą pozycje: "Biblioteki publiczne od XIX wieku do roku 1945 w Nowym Sączu" oraz "Tablice, groby i pomniki świadczące o przeszłości Nowego Sącza". Trzecie wydanie tego dzieła zadedykował swemu zmarłemu przed sześcioma laty jedynemu, ukochanemu synowi - Arturowi. Ojciec żył w przekonaniu, że kiedyś, wcześniej czy później, przyjdzie mu spotkać się z potomkiem w lepszym ze światów. Chwila na to spotkanie nadeszła w czwartek o godz. drugiej nad ranem...

Msza św. w intencji duszy Zmarłego odprawiona zostanie w sobotę o godz. 9.30 w kościele ojców Jezuitów, zaś odprowadzenie zwłok na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarzu komunalnym w Nowym Sączu nastąpi tego samego dnia o godz. 11.

(DW), "Dziennik Polski" 2007-01-19



Autor: ea