Oni budowali na Skale...
Treść
XX Tydzień Kultury Chrześcijańskiej
W sobotę wieczorem mszą w bazylice św. Małgorzaty zakończył się XX Tydzień Kultury Chrześcijańskiej. Pod hasłem "A Skałą był Chrystus" odbywały się koncerty, prelekcje i wykłady.
W ostatnich dniach TKCh byliśmy świadkami kilku ciekawych spotkań. Ks. Jan Siedlarz (asystent Klubu Inteligencji Katolickiej, proboszcz parafii św. Kazimierza) przybliżył postać Stefana Wyszyńskiego. Zacytował jego słowa: "Kocham ojczyznę więcej niż własne serce. I wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej". Kapłan podkreślił, że "kardynał ocalił nasza narodową tożsamość".
- Wszyscy wiele wiemy o Janie Pawle II, o jego życiu i działalności - komentuje prezes KIK Bożena Jawor. - To jest naturalne. Ale w ostatnich latach trochę zapomnieliśmy o Prymasie Tysiąclecia, o jego wpływie na Polskę i Polaków, o jego patriotyzmie. Ten wykład, to było takie odkrywanie na nowo tej wspaniałej postaci z naszej historii.
Kard. Stefan Wyszyński (1901-1981, a więc w br. obchodzimy podwójną rocznicę: 105. - urodzin i 25,. - śmierci) był metropolitą warszawsko-gnieźnieńskim i prymasem Polski. Wykazał się nieugięta postawą wobec władz PRL. Przez kilka lat był więziony w miejscach odosobnienia. Przeprowadził Kościół katolicki przez bardzo trudne czasy. Był głównym organizatorem obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. Miał udział w wyborze Karola Wojtyły na papieża. Jako duchowy przywódca narodu odegrał ogromną rolę w czasie tworzenia się "Solidarności". Od lat trwa proces beatyfikacyjny Sługi Bożego Stefana Wyszyńskiego.
Dr Marek Lasota z krakowskiego oddziału IPN w "Sokole" przekonywał, że przyszłość Polski trzeba budować na "Skale Prawdy". Sporo mówił na temat lustracji. Postawy Polaków w czasach PRL porównywał do czynów dwóch apostołów: Judasza (który zdradził Chrystusa i uznał, że swojego czynu nie może wymazać, więc popełnił samobójstwo) i Piotra (który trzykrotnie się zaparł Mistrza, ale potem zrozumiał swój błąd, odbił się od dna i w efekcie stanął na czele chrześcijan). Między historykiem a Martą Bilską-Kubacką wywiązała się ciekawa dyskusja dotycząca m.in. ujawniania nazwisk księży, którzy współpracowali z SB. Sądeczanka uważa bowiem, że jest to celowa akcja mająca na celu niszczenie autorytetu Kościołowi w Polsce. Marek Lasota powiedział, że prawda nie może zaszkodzić instytucji, która trwa od ponad dwóch tysięcy lat.
W sobotnie popołudnie w kaplicy Przemienienia Pańskiego na temat życia i twórczości Zbigniewa Herberta (1924-98, poety, eseisty, dramaturga, magistra ekonomii, prawa i filozofii) spierali się: Grzegorz Rapcia i dr Wojciech Kudyba (I Liceum Ogólnokształcące im. Jana Długosza, Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa). Dwugłosy o literaturze w wykonaniu tych polonistów są już znane w Nowym Sączu. Tym razem przedmiotem ich dyskusji był autor m.in. zbioru poezji "Pan Cogito". Obaj na zmianę to atakowali, to bronili poety, o którym czasami mówi się, że bardziej niż Wisława Szymborska i Czesław Miłosz zasłużył na Nagrodę Nobla. Z dwugodzinnego spotkania, ilustrowanego muzycznie piosenkami Marka Grechuty w wykonaniu Ewy Korwin, wyłonił się obraz pisarza niezłomnego, intelektualisty nie stroniącego w swojej twórczości od ironii, a przy tym człowieka z krwi i kości, ze swoimi zaletami ale i przyziemnymi słabościami.
Piotr Gryźlak, "Dziennik Polski" 2006-10-23
Autor: ea