Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Pamiętajcie o ogrodach

Treść

Polsko słowacka współpraca

Sądeccy działkowcy nawiązali przyjacielskie kontakty z miłośnikami ogrodów ze Słowacji. Jedni i drudzy wzajemnie się odwiedzają, organizują wspólne przedsięwzięcia, wymieniają się doświadczeniami.



W Nowym Sączu funkcjonuje 12 rodzinnych ogrodów działkowych. Prezesi dwóch z nich podpisali umowy o współpracy z kolegami ze Słowacji. Zofia Mróz ("Góra Zabełecka") zawarła porozumienie z kierownictwem "Rozvoju" w Preszowie, a Adam Hebenstreit z ("Senior") - z szefami "Kanasa" w Wielkim Szariszu. Ich śladem mają pójść inni sądeczanie.

- Nasze partnerstwo datuje się już od kilku lat - mówią Zofia Mróz i Adam Hebenstreit, którzy są przewodniczącymi Kolegium Prezesów ROD. - Wzajemnie się odwiedzamy. Przyjaciele ze Słowacji kilka razy gościli w instytucie w Brzeznej, gdzie kupowali sadzonki. Naszych działkowiczów zapraszali do Soliwaru na pokazy cięcia i szczepienia drzew owocowych oraz układania bukietów. Braliśmy udział w balach w Preszowie. Zwiedzaliśmy Lewoczę i Spiski Hrad.

Jesienią ub.r. na II Dni Republiki Słowackiej w Polsce (organizowane przez Instytut Europa Karpat) do Nowego Sącza przyjechała silna grupa tamtejszych ogrodników. Prezentowali oni swoje plony i przedstawiali pokazy sporządzania ikeban z kwiatów. Przywieźli nieznane w Polsce nasiona roślin oraz przygotowaną do uprawy grzybnię boczniaków. Bardzo podobały się wszystkim soliwarskie koronki. Znakomicie smakował "zahrdaski" gulasz.

W styczniu br. Słowacy wzięli udział w turnieju tenisa stołowego, w którym startowały drużyny z Preszowa, Bardejowa, Nowego Sącza i Gorlic. W maju br. odbędą się rozgrywki piłkarskie. Latem nasi sąsiedzi z Preszowa na sądeckich Plantach urządzą wystawę gladiol połączona z występami artystycznymi. Zwiedzą skansen na Falkowej, pojadą też do Starego Sącza, by tam zobaczyć najciekawsze zabytki miasta św. Kingi. We wrześniu "nasi" wyjadą do Preszowa na Dzień Działkowca. W październiku w Nowym Sączu odbędą się II Dni Słowackie.

- Dla ludzie zrzeszonych w naszej organizacji działka jest, można tak powiedzieć, połową jej życia - podkreślają nasi rozmówcy. - Tam spędzają każdą wolną chwilę, nabierają sił, uprawiają warzywa i owoce, pielęgnują kwiaty. Dlatego ponawiane w naszym kraju co jakiś czas propozycje wprowadzenia niekorzystnych dla nas zmian ustawowych wywołują sprzeciw. Pod petycją w sprawie obrony rodzinnych ogrodów podpisało się prawie 600 tys. osób.
(PG) , "Dziennik Polski" 2007-02-20


Autor: ea