Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Plusy i minusy Wiktora

Treść

Józef Antoni Wiktor, prezydent Nowego Sącza:

Jestem przekonany, że z pożytkiem dla sądeczan wykorzystałem wraz z moimi zastępcami, z szeroką grupą współpracowników i Radą Miasta, powierzony nam społeczny mandat. Nie szczędziliśmy zaangażowania i trudu na rzecz miasta. O ocenę naszych działań jesteśmy spokojni, bo efekty pracy widać gołym okiem. Jeżeli ktoś w trwającej już kampanii wyborczej zechce powiedzieć, że "były to lata stracone", to proszę uprzejmie o wskazanie dowolnych 3-4 lat poprzednich kadencji, kiedy wydatkowano na inwestycje i ważniejsze remonty blisko 110 mln zł tak jak w czterech latach tej kadencji!

Ten okres był bardzo ciekawym w moim życiu, mam wielu kolegów, którzy mi zazdroszczą takiego zakończenia czynnej działalności przedemerytalnej. Myślę, że nie zmarnowałem tych lat dla Sącza. Z satysfakcją słucham kandydatów na prezydentów, którzy uważają, że część moich dokonań chcą kontynuować. Jestem wdzięczny losowi, że mogłem włożyć w to miasto jakąś część mojego życia.

Plusy:

+ Rozpoczynając kadencję 1 grudnia 2002 roku zastałem Nowy Sącz bez strategii rozwoju miasta, bez planów i dokumentacji pozwalających prowadzić inwestycje w 2003 r. i latach następnych. Dorobek po niespełna 4 latach kadencji to:

Strategia Rozwoju Miasta na lata 2004-2013, wieloletni plan inwestycyjny, program ochrony środowiska i gospodarki odpadami, wieloletni program gospodarowania mieszkaniowym zasobem miasta, program pomocy społecznej na lata 2004 - 2010.

+ Wielkość środków przeznaczonych na inwestycje w czasie trwania tej kadencji została potrojona: w 2003 roku wynosiła 14,4 mln zł, w 2004 - 22 mln zł, w 2005 -33 mln zł, w 2006 ponad 40 mln zł.

+ Poprawiliśmy stan nawierzchni wielu ulic np. Szarych Szeregów, Rejtana, Husarskiej, Podgórskiej i Dąbrówki, Wincentego Pola, Kochanowskiego, Warzywnej. Przebicie ul. Łukasińskiego połączyło trzy osiedla - Milenium, Wojska Polskiego, Przydworcowe. Przebudowaliśmy ulicę Barską z mostem na Naściszówce, z kanalizacją, wodociągiem, oświetleniem oraz z regulacją potoku. Przybyło dziesiątki nowych chodników.

+ Z inwestycji pozadrogowych: rozbudowaliśmy Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy przy ul. Broniewskiego, zaczęliśmy budowę kanalizacji sanitarnej w Zawadzie (warta 10 mln zł), dobiega końca budowa nowego mostu na Kamienicy w ciągu ulicy Tarnowskiej (za 6 mln zł), budujemy salę gimnastyczną w Porębie Małej (za 1,8 mln zł). Powstał budynek socjalny na os. Błonie (2,6 mln zł) z mieszkaniami dla 43 rodzin. W najbliższy poniedziałek oddajemy do użytku halę gimnastyczną przy II LO (ok. 2,5 mln zł). Przebudowujemy żłobek na plantach dla Małej Galerii (za 1,5 mln zł), dobiegła końca modernizacja Miejskiego Ośrodka Kultury (dawniej DKK) warta 2 mln zł. Odbudowaliśmy za 1,6 mln zł zniszczenia powodziowe.

+ Zmieniliśmy sposób rządzenia Nowym Sączem, wprowadzając oszczędną i racjonalną politykę w Urzędzie i spółkach komunalnych. Podniosła się jakość obsługi obywateli w urzędzie, odpowiedzi na pisma. Urząd wprowadza program poprawy jakości działania, wdrażając normy ISO. Otrzymał również certyfikat ogólnopolskiej akcji społecznej "Przejrzysta Polska".

+ Jednym z naszych priorytetów było bezpieczeństwo obywateli. Straż Miejska liczy obecnie 40 osób, z czego ponad połowę zatrudniono w czasie tej kadencji. Instalowany będzie monitoring w newralgicznych miejscach miasta.

+ W Nowym Sączu obserwujemy spadek bezrobocia, które wynosi poniżej 15 proc. W tworzeniu nowych miejsc pracy mają swój udział działania administracji samorządowej. W ciągu trzech lat w Nowosądeckim Inkubatorze Przedsiębiorczości powstało kilkadziesiąt jednostek gospodarczych, które stworzyły ok. 200 miejsc pracy. Pomagamy przedsiębiorcom, umarzając zaległości podatkowe dużym i małym firmom, które przechodzą restrukturyzację w sumie kwota umorzeń wyniosła 4 mln zł. Skorzystały z nich NEWAG, Nowomag, PKP, Spółdzielnia "Dunajec", cegielnia w Biegonicach. Wprowadziliśmy zwolnienia z podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców inwestujących na terenie Nowego Sącza, którzy stworzą nowe miejsca pracy.

+ Z naszą akceptacją powstał pomnik papieża i fontanna papieska. Po chwilowych dyskusjach, często nazbyt emocjonalnych, sądeczanie i przyjezdni w pełni zaakceptowali pomnik i fontannę, to miejsce zrobiło się bardzo popularne, utrwalane na zdjęciach przez dzieci i nowożeńców.

Minusy

- To, co było rzeczą naprawdę trudną, to brak ścisłej współpracy pomiędzy Radą Miasta i prezydentem. Oczywiście szereg rzeczy zostało przyjętych dla miasta - strategia, kolejne budżety - ale to wszystko pochłaniało sporo energii. Sporo pary szło w przysłowiowy gwizdek. Tłumaczyliśmy, przekonywaliśmy radnych wiele razy. Wydawało się, że już się porozumieliśmy, ale brakowało Radzie czasami ogólnego spojrzenia na sprawy miasta. Bo jak tłumaczyć na przykład brak zgody na przebicie ul. Mickiewicza dla poprawy układu komunikacyjnego miasta? Musi się to zrobić wcześniej czy później. Rada Miasta jednak powiedziała "nie". Było więcej takich przypadków, w których trudno było mi zrozumieć sprzeciw Rady.

- Nie udało się uzyskać poparcia radnych dla wybudowania w mieście budynku administracyjnego z prawdziwego zdarzenia, który służyłby i miastu, i powiatowi. Ratusz nie spełnia wymogów budynku administracyjnego. Nasza propozycja budowy nowego obiektu spotkała się od razu ze sprzeciwem i zarzutem, że chcemy poprawić warunki pracy urzędnikom. A miał to być przede wszystkim funkcjonalny urząd z parkingiem dla obywatela, z windą itd.

- Ile myśmy musieli przekonywać Radę, że drugi most na Dunajcu w ramach tzw. "obwodnicy północnej" to "być albo nie być" dla miasta. Od początku jednak był brak konstruktywnego podejścia i ze strony Rady i ze strony gminy Chełmiec dla tej inwestycji. Musieliśmy przed Trybunałem Konstytucyjnym sądzić się z Chełmcem, o to, czy obwodnica jest potrzebna, czy nie. Nie będzie usprawnienia komunikacyjnego w mieście bez tej obwodnicy!

- Były większe nadzieje, że coś więcej zrobimy w oświacie - chodzi mi o zmiany strukturalne. To trudny temat. Z jednej strony niż demograficzny, z drugiej widmo zwolnień nauczycieli - ludzi o wysokich kwalifikacjach. Byliśmy tu trochę zbyt ostrożni, żeby nikomu krzywdy nie zrobić, żeby nie było żadnych zwolnień. Myślę, że już następna Rada będzie musiała ten niełatwy temat podjąć. To będzie wymagało bardziej gruntownych zmian.

- Kolejny mankament - brak sprzyjającego klimatu dla spraw Nowego Sącza, jeśli chodzi o podział środków pozabudżetowych. Przykłady? Nasze wnioski o dotacje notowane były, na bardzo wysokich pozycjach, jeżeli chodzi o ocenę przez panele ekspertów czy komitet sterujący. Ale jak przychodziło do podziału środków, to w wielu wypadkach - przyznam się, że nie bardzo rozumiałem te decyzje - wnioski, które były w rankingach niżej wygrywały z sądeckimi. Marszałek nam tłumaczył, że dostajemy duże dotacje na Miasteczko Galicyjskie i "Sokół" i nie możemy zgarnąć całej puli. Myślę, że gdyby udało się stworzyć korzystniejszy klimat dla spraw Sącza na szczeblu regionalnym, wojewódzkim, to więcej byśmy wskórali. Marzy mi się, żeby dla miasta zaistniał trochę lepszy klimat.

Będę o to z całych sił zabiegał, jeżeli wyborcy obdarzą mnie zaufaniem i powierzą mandat posłańca sądeckich spraw w sejmiku w Krakowie.

Notowała

Monika Kowalczyk, "Dziennik Polski" 2006-10-13

Autor: ea