Podróż za 6000 euro
Treść
Po raz pierwszy od ponad 100 lat, jeden z najbardziej znanych na świecie pociągów - "Orient Ekspres", którego legenda powstała dzięki kryminałom Agathy Christie, w drodze do Malborka i Pragi przejechał przez Nowy Sącz, gdzie się na kilka minut zatrzymał. Oczywiście jego pojawienie się wywołało spore poruszenie wśród mieszkańców, a także pasażerów składu, stojącego obok na peronie. Nie mogli napatrzeć się na to cacko również starzy sądeccy kolejarze. Niestety, całość efektu zepsuł współczesny elektrowóz, który wprowadził na sądecki dworzec 15 wagonów.
Luksusowy pociąg, do którego bilet kosztuje 6000 euro wyruszył w podróż pod nazwą "słowiańskie marzenia", z Wenecji, następnie zatrzymał się w Wiedniu, Bańskiej Bystrzycy, Nowym Sączu. Przez dwa dni 90 pasażerów będzie zwiedzać, m. in. Kraków, Wieliczkę i Zakopane. Następnie uda się do Warszawy i Malborka, skąd wyruszy do czeskiej Pragi - już bez zatrzymywania się w Polsce.
- W sumie 90 pasażerom pomagają 42 osoby obsługi - mówi zastępca dyrektora Zakładu Linii Kolejowej w Nowym Sączu Andrzej Oleksy. - To, że pociąg zatrzymał się na naszym terenie jest sporym wyróżnieniem. W Muszynie postój trwał 30 minut, bowiem wymieniano lokomotywę. Natomiast w Nowym Sączu pociąg miał 8 minut przerwy. Podróż jest komfortowa pod każdym względem. Jednak za taką ceną trzeba coś pasażerom zaoferować. Mimo, że w pociągu są bardzo luksusowe przedziały, to jednak pasażerowie śpią w najlepszych hotelach takich jak Sheraton.
Jeszcze bardziej zadowolony jest maszynista Edward Wesołowski: - Pierwszy raz w życiu miałem okazję prowadzić taki piękny i zabytkowy pociąg. Do maszyny wsiadłem w Muszynie i całość przyprowadziłem do Nowego Sącza. Na trasie nie było żadnych niespodzianek. Ale z okien lokomotywy widziałem, że wzbudzał duże zainteresowanie - opowiada.
Obecny pociąg Orient Express, który w XIX i XX wieku przemierzał transeuropejską linię między Paryżem a ówczesnym Konstantynopolem, został 25 lat temu odkupiony i odrestaurowany. Dzisiaj pociąg nazywa się "Venice Simplon Orient Express".
Mimo wysokich cen, bilety są sprzedawane "na pniu" przed każdą podróżą. Warto dodać, że teraz pociągiem odbywa wycieczkę prawie 30 prawdziwych milionerów.
(JEC)
"Dziennik Polski" 13.07.07
Autor: aw