Podwyżki według uznania
Treść
Związki zawodowe nie akceptują prezydenckiego projektu regulaminu przyznawania dodatków dla nauczycieli
500 zł brutto dodatku motywacyjnego dla dyrektorów szkół, 51 zł dodatku motywacyjnego dla nauczycieli i 50 zł za wychowawstwo - takie kwoty proponuje prezydent Nowego Sącza.
O 5 procent ma w tym roku wzrosnąć dodatek dla kadry kierowniczej, o 1 proc. dla nauczyciela. Dodatek wychowawczy w Sączu - mimo podwyżki - i tak będzie jednym z niższych w Małopolsce. Związki zawodowe nie zgodziły się z takim podziałem i przedstawiły władzom miasta własne propozycje.
- Niestety z drugiej strony nie ma żadnej woli kompromisu, mimo że nasze propozycje nie wykraczają poza przewidzianą pulę środków na dodatki dla nauczycieli - uważa Andrzej Ujejski, prezes Okręgu Małopolskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego, który wczoraj reprezentował interesy sądeckich nauczycieli w rozmowie z prezydentem Ryszardem Nowakiem i jego zastępcami - Bożeną Jawor i Jerzym Gwiżdżem.
Deklaracje wyborcze
Prezydent już w czasie kampanii wyborczej ogłosił, że nauczyciele w Nowym Sączu będą lepiej motywowani do pracy. Na jednej z ostatnich konferencji prasowych powiedział, że dodatek motywacyjny zwiększać będzie co roku o jeden procent. W tym roku z 2 do 3 proc. Przy okazji związkowcy przypomnieli mu, że obiecał wychowawcom 100 zł dodatku.
Wiceprezydent Bożena Jawor wyjaśniła, że prezydent zamierza dotrzymać słowa. Ale jego deklaracja brzmiała, że dodatek wzrośnie do tej kwoty w ciągu całej kadencji.
Warto dodać, że sądeccy nauczyciele otrzymują jeden z najniższych w Małopolsce dodatków motywacyjnych. Podobnie jest z dodatkiem za wychowawstwo, który wynosi w Sączu 34 zł brutto, podczas gdy - według związkowców - średnio w Małopolsce to kwota 60 zł. Rada Miasta Krakowa z własnej inicjatywy przyznała nauczycielom 100 zł za wychowawstwo, więcej nawet niż proponowały związki. W Nowym Targu wychowawcy dostają kwotę 80 zł, w Gorlicach 60 zł, w Chrzanowie 70 zł.
Sądeccy związkowcy początkowo proponowali również 60 zł, po pierwszej turze negocjacji zmniejszyli kwotę do 55 zł. Realnie wychowawcy dostaliby wówczas co miesiąc więcej o 22 zł brutto. Prezydent zgadza się tylko na 50 zł.
- Panowie ze związków liczyli tylko to, co nauczyciele dostają na rękę. A ZUS, fundusz emerytalny? Cała pula środków, którą dysponujemy w budżecie miasta na dodatki motywacyjne to 1,3 mln zł i nie możemy jej przekroczyć. Proszę pamiętać, że nie myśmy ten budżet układali - mówi Bożena Jawor, wiceprezydent odpowiedzialna za oświatę i wieloletni nauczyciel.
Odjąć dyrektorom
Związkowcy w czasie negocjacji wskazali prezydentom środki, które mogłyby ich propozycję sfinansować.
- Widzieliśmy je w tym, że miasto proponowało zwiększyć dodatek motywacyjny dla kadry kierowniczej z 20 do 25 proc. My zaproponowaliśmy dla dyrektorów zamiast 25 proc. 23 proc. dodatek. Te dwa zaoszczędzone procenty pokryłoby naszą propozycję zwiększenia dodatku na wychowawstwo. Nasza propozycja została jednak odrzucona. Nie było żadnego pola negocjacyjnego - podkreśla prezes Ujejski.
- Ja mam inną wizję - mówi Bożena Jawor. Chcę dać 5-procentową podwyżkę dyrektorom, żebym mogła od nich więcej wymagać. Proszę pamiętać, że oni ciężko pracują. Dyrektor, który ma 800 uczniów i nauczycieli, zarządza wielkim przedsiębiorstwem, to ogromna odpowiedzialność. A przyjęte widełki dodatku motywacyjnego pozwolą mi odpowiednio ich wynagradzać.
Wszystkie związki zawodowe uczestniczące wczoraj w rozmowach z prezydentem przedstawiły jednolite stanowisko w tej sprawie. Chcą niższych dodatków dla dyrektorów, którzy prócz motywacyjnego pobierają również dodatek funkcyjny. Podpisali się pod nim Helena Zając ze Związku Zawodowego "Rada Poradnictwa", Maria Zielińska Gorzula, przewodnicząca Międzyzakładowej komisji NSZZ "Solidarność" i Irena Żak, szefowa Zarządu Oddziału Miejskiego ZNP w Nowym Sączu.
Dobra wola władzy
- Pan prezydent Gwiżdż powiedział nam, że więcej spotkań nie będzie, odpowiedź otrzymamy na piśmie. Cała sprawa w ręku Rady Miasta. Jeśli i tu nie znajdziemy zrozumienia, zwrócimy się do wojewody. Nie znajdujemy żadnego uzasadnienia dla odrzucenia naszych propozycji, przy jednobrzmiącym stanowisku wszystkich związków zawodowych - mówi Andrzej Ujejski.
Wiceprezydent Jawor zwraca uwagę, że pieniądze na dodatki dla wychowawców nie mieszczą się w subwencji oświatowej, jaką otrzymuje gmina.
- To, że w ogóle podnosimy dodatki, to nasza dobra wola, przecież przez wiele ostatnich lat nic praktycznie się nie zmieniało, ja jako wychowawca otrzymywałam, co miesiąc 23 zł brutto. Gdzie wówczas były związki zawodowe? - pyta Bożena Jawor.
Prezydent przedstawi radnym z Komisji Oświaty do zaopiniowania obie propozycje regulaminu przyznawania dodatków - swoją i związków zawodowych. Ostatecznie to radni podejmą decyzję, czy dać więcej dyrektorom czy wychowawcom.
(MONK) , "Dziennik Polski" 2007-02-02
Autor: ea