Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ponad podziałami

Treść

Józef Zygmunt członkiem Zarządu Powiatu Nowosądeckiego

17 radnych poparło wczoraj kandydaturę Józefa Zygmunta na członka Zarządu Powiatu Nowosądeckiego. Drugie podejście do głosowania okazało się korzystne dla Sądeckiego Ruchu Samorządowego, czyli klubu mającego minimalną większość w Radzie. Ujawniło też kolejny rozłam w koalicji PiS i Sądeckiego Porozumienia Samorządowego stanowiących opozycję w stosunku do sił związanych ze starostą Janem Golonką.

Józef Zygmunt ciężko zniósł porażkę w głosowaniu na pierwszej sesji, kiedy to zabrakło mu dwóch głosów do objęcia na kolejną, trzecią już kadencję, funkcji etatowego członka zarządu. Jako członek PiS związał się z SRS starosty Jana Golonki, co spotkało się z ostrymi komentarzami ze strony niedawnych kolegów partyjnych. Józef Zygmunt twierdził, że dążył do stworzenia szerokiej koalicji dla dobra Sądecczyzny, bo na poziomie samorządu praca na rzecz regionu powinna być stawiana ponad interesy partyjne. Na wczorajszej sesji starosta Jan Golonka po raz drugi zgłosił go jako kandydata na członka zarządu. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, w razie niepowodzenia, miał forsować tę kandydaturę także na kolejnej sesji, choć Józef Zygmunt utrzymywał, że w razie przegranej zrezygnuje z dalszego ubiegania się o to stanowisko. Zbyt wiele kosztowała go ostatnia porażka i zarzuty dotyczące rzekomej zdrady i przejścia na stronę przeciwnika.

We wczorajszej sesji uczestniczyło 29 radnych, co oznacza, że na posiedzeniu pojawili się wszyscy członkowie Rady. Jej skład szybko uzupełniono o Danutę Lelito. Zastąpiła ona Emila Bodzionego, który został burmistrzem Krynicy, więc automatycznie wygasł jego mandat w Radzie Powiatu. Opozycja była więc w komplecie dysponując głosami 14 radnych. Przeciwko sobie miała 15 osób związanych z frakcją rządzącą. Wynik tajnego głosowania okazał się zaskoczeniem, bo Józefa Zygmunta poparło 17 radnych, co oznacza, że zagłosowało na niego dwóch ludzi z opozycji, prawdopodobnie związanych z PiS.

- To dowód, że niektórzy koledzy zrozumieli, iż miałem dobre intencje szukając możliwości stworzenia szerokiej koalicji - powiedział nam kilka minut po głosowaniu Józef Zygmunt.

Z wyboru zadowolony był też starosta Jan Golonka, który forsował kandydaturę Józefa Zygmunta wiedząc, że sprawdził się na tym stanowisku piastując je przez dwie poprzednie kadencje.

- Dotąd zajmował się problematyką związaną z bezpieczeństwem i ratownictwem medycznym i dobrze wywiązał się z tego zadania - przekonuje Jan Golonka. - Świadczy o tym choćby powołanie Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Jego pracę doceniono też na wyższym szczeblu, bo jako ekspert udziela się w komisji sejmowej pracującej nad ustawą dotyczącą zarządzania kryzysowego i ratownictwa medycznego. W obecnej kadencji chcę poszerzyć zakres jego obowiązków o problematykę bezrobocia. Józef Zygmunt stoi już na czele powiatowej rady zatrudnienia, więc także i ta tematyka nie jest mu obca.

Nerwową atmosferę wczorajszej sesji rozładowały momentami komiczne zachowania niektórych radnych. Cezary Burtak zajmujący się liczeniem głosów podczas głosowania kolejnych punktów obrad, zwrócił uwagę radnej Lelito, by dłużej trzymała rękę uniesioną nad głową, by jej głos nie został pominięty.

- To taki rodzaj gimnastyki śródlekcyjnej - wyjaśnił z powagą Cezary Burtak.

Odnotowano też poważne sugestie ze strony opozycyjnych radych. Zenon Szewczyk zwrócił np. uwagę na fakt, iż w protokole z poprzedniej sesji nie doszukał się informacji o tym, że wybrany na przewodniczącego Rady Powiatu Stanisław Wanatowicz (SRS) zgodził się wziąć na siebie odpowiedzialność związaną z pełnieniem tej funkcji, pomimo tajemniczych telefonów z pogróżkami.

- Nie było o tym wzmianki w protokole, a przecież mieliśmy do czynienia z groźbami karalnymi i próbą wpłynięcia na zachowanie radnego - argumentował Zenon Szewczyk. - Domagam się dołączenia do protokołu informacji o tym fakcie. Zwłaszcza, że wszyscy widzieliśmy jak bardzo wpłynęło to na psychikę pana przewodniczącego.

Zenon Szewczyk domaga się, by starosta złożył w prokuraturze wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wczoraj nie było jeszcze wiadomo, czy Jan Golonka podejmie takie działania.

PAWEŁ SZELIGA, 2006-12-15

Autor: ea