Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Poseł przeprosi prezydenta

Treść

Trudna ugoda Czerwiński - Nowak przed sądem

Poseł PO Andrzej Czerwiński przeprosi prezydenta Nowego Sącza z PiS Ryszarda Nowaka i wyrazi ubolewanie, że ten poczuł się dotknięty sugestią jakoby dopuścił się fałszowania podpisów w swojej kampanii wyborczej do Sejmu. Z kolei Ryszard Nowak odstąpił od żądań finansowych i pokrył koszty procesu w wysokości niespełna 3 tys. zł.



Przypomnijmy. Tuż przed drugą turą wyborów na prezydenta miasta, poseł Andrzej Czerwiński w wypowiedzi w jednym z mediów zasugerował nieuczciwe postępowanie pretendenta do fotela prezydenckiego Ryszarda Nowaka. Poseł PO przed tymi wyborami poparł kandydata PO Piotra Lachowicza i obciążenie przez niego Nowaka tymi podejrzeniami miało w efekcie pomóc Lachowiczowi. Nowak, nie mając już czasu przed ciszą wyborczą na ripostę i ewentualne zapewnienie o swojej niewinności, skierował sprawę o naruszenie dóbr osobistych do sądu.

Referując wczoraj rezultat pobytu w sądzie, pełnomocnik posła mecenas Wojciech Gąsiorowski przyznał, że sprawa jest skomplikowana. Bo faktycznie taka jest. Niemal równolegle z osobistym atakiem Czerwińskiego na Nowaka, komitet wyborczy PO Piotra Lachowicza złożył doniesienie do prokuratury w sprawie domniemanych fałszerstw na listach. Ta sprawa jest cały czas w toku, prokuratura na dziś odmówiła podawania jakichkolwiek informacji nawet sądowi na potrzeby zakończonego wczoraj ugodą procesu cywilnego. Nie wiadomo więc, czym i kiedy zakończy się postępowanie prokuratorskie. Pytanie więc, czemu Czerwiński przeprosił Nowaka zanim nie zakończyło się prokuratorskie dochodzenie? A przecież - teoretycznie - może zakończyć się niekorzystnie dla komitetu wyborczego obecnego prezydenta.

Istotna różnica polega jednak na tym, że poseł Czerwiński zaatakował bezpośrednio Ryszarda Nowaka, a postępowanie prokuratury dotyczy jego komitetu wyborczego.

W procesie cywilnym trzeba by było udowodnić nieuczciwe postępowanie obecnego prezydenta i przed takim, wcale niełatwym zadaniem, stanąłby poseł Czerwiński. W tym sensie ugoda jest trudnym kompromisem. Posłowi spadł z głowy ciężar dowodzenia, jakie fakty stoją za jego słowami, a prezydent miasta razem z mieszkańcami przeczytają oczyszczające słowa przepraszam i ubolewam w dwóch gazetach i dwóch telewizjach kablowych.

- Przed nami, myślę, trzy lata współpracy dla dobra miasta - komentuje ugodę poseł. - Myślę, że dla wspólnego dobra należało doprowadzić do ugody między nami, niezależnie od toczącego się postępowania prokuratorskiego. Mnie przechodzą przez usta słowa przepraszam i ubolewania.

- Jestem tą ugodą usatysfakcjonowany, bo w zasadniczych punktach jest na moich warunkach - mówi prezydent Ryszard Nowak. - Zostaną opublikowane przeprosiny za fałszywe pomówienia. Chcę zwrócić uwagę, że postępowanie prokuratorskie toczy się w sprawie, a nie przeciwko Nowakowi i jak do tej pory nic z niego nie wynika.

Płatne przeprosiny w sumie finansowo wyrównają wkład w proces obu panów.

(WCH) , "Dziennik Polski" 2007-05-29


Autor: ea